Arrow
Arrow
Slider
3 sekretne składniki afiliacji, które musi znać każdy bloger Paulina Kamińska

3 sekretne składniki afiliacji, które musi znać każdy bloger

adnext-fotmat
PODZIEL SIĘ
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Jak zacząć zarabiać na blogu? To pytanie na pewno pojawia się w głowach wielu blogerów, nie tylko tych początkujących. Jedną z możliwości są programy partnerskie i sieci afiliacyjne.

Niektórzy mają obawy przed rozpoczęciem korzystania z sieci afiliacyjnych. Co jeśli czytelnicy odbiorą to w sposób negatywny? Wcale nie musi tak być! Wystarczy, że wykorzystasz swoją wiarygodność, będziesz tworzyć dobre treści i dopasujesz promowane produkty do grupy docelowej bloga. Jeśli boisz się utraty zaangażowanej publiczności, przeprowadź badanie wśród swoich czytelników. Taką ankietę robi wielu blogerów, np. Michał Kędziora – autor bloga Mr Vintage, zapytał swoich odbiorców m.in. o to, jak oceniają wpisy sponsorowane oraz poprosił o ocenę swojej wiarygodności.

wiarygodność mr vintage

Jedno z pytań ankiety z bloga Mr Vintage (źródło)

Pozytywna ocena wiarygodności jest już pierwszym sygnałem, że możesz zacząć działać w afiliacji. By rozwiać wszystkie wątpliwości, w ankiecie zapytaj wprost, co czytelnicy myślą o polecaniu przez Ciebie produktów poprzez linki afiliacyjne.

 

Zasady skutecznej afiliacji na blogu:

 

#WIARYGODNOŚĆ

Najwięcej na afiliacji zarabiają te blogi, za którymi stoi wiarygodna postać blogera. Co to znaczy?  Blogerzy przez lata budują swój wizerunek, stając się autorytetem w danej dziedzinie. Tworzą swoją społeczność, która zaczyna im ufać. W przeciwieństwie do komunikacji wielu marek – opisują używane przez siebie produkty w sposób transparentny i szczery. Dlatego jeśli zdecydujesz się na afiliację, promuj tylko te produkty, o których napisałbyś nawet bez czerpania z tego jakichkolwiek korzyści. Dzięki swojej wiarygodności Michał Szafrański z bloga Jak oszczędzać pieniądze, zarobił 69 tys. zł. (zrecenzował lokatę BGŻOptima). Czy ponad tysiąc osób założyłoby opisaną przez niego lokatę, gdyby polecał ją ktoś inny? Raczej ta liczba nie byłaby aż tak wysoka. Michał Szafrański przez wiele miesięcy otwarcie dzielił się swoimi zmaganiami i pomysłami na oszczędzanie i w ten sposób zdobył lojalną publiczność. Jego zarobek jest więc konsekwencją wiarygodności,  budowanej przez długi czas.

szafrański

Fragment recenzji promowanej lokaty z bloga Jak oszczędzać pieniądze (źródło)

#ODBIORCA

Miej pewność, że promujesz produkty, którymi Twój odbiorca naprawdę jest zainteresowany. To Ty wiesz najwięcej o swoich czytelnikach – masz dostęp do statystyk, czytasz ich komentarze, rozmawiasz z nimi prywatnie. Wiesz też, jaka tematyka na blogu najbardziej się “sprzedaje”. Nagła propozycja czegoś nowego, zupełnie odmiennego od Twojego stylu, nie tylko nie przyniesie efektów, ale w najgorszym wypadku może ucierpieć na tym Twoja wiarygodność. Ciekawy przypadek opisuje Joanna Glogaza i Marta Klimowicz w e-booku “Zawód bloger”. Joanna Glogaza prowadzi bloga o slow fashion Style Digger. Oprócz tematyki lifestylowej i modowej dzieli się swoim doświadczeniem, jako świeżo upieczonej właścicielki adoptowanego psa. Sympatyczny zwierzak – Chrupek – stał się ulubieńcem wielu czytelników.

 

Pierwsze kroki w afiliacji tego bloga były związane właśnie z wpisem dotyczącym psów, zatytuowanym: “6 zasad psiej etykiety”. W tym przypadku afiliacja nie przyniosła rezultatów. Powodem tego były m.in. bardzo mało widoczne linki. Decydujący wpływ miało niedopasowanie tematu do grypy docelowej. Jak podkreślają autorki e-booka – mimo sympatii czytelników do psa – nie byli oni zainteresowani kupowaniem drogiej karmy dla swoich pupili. Liczba zakupów w promowanym sklepie zoologicznym wyniosła 0. Zupełnie inaczej zadziało się w przypadku postów związanych z modą, czyli tematyką, której oczekują odbiorcy na blogu Style Digger. Na podstawie wpisu: “Wiosenne sukienki – przewodnik zakupowy” czytelniczki dokonały zakupów na kwotę ok. 35 tys. złotych!

 

styledigger afiliacja

Fragment wpisu “Wiosenne sukienki-przewodnik zakupowy”, który okazał się sukcesem (źródło)

#TREŚĆ

W marketingu afiliacyjnym bardzo ważną rolę spełniają treści. Zastanawiasz się, dlaczego masz tylu czytelników? Odpowiedzią są właśnie treści. Im lepsze tworzysz treści, które są atrakcyjne, pomocne i dopasowane do potrzeb odbiorców, tym wzrasta szansa na zwiększenie społeczności wokół bloga. Nie do końca chodzi też o pobijanie rekordów liczby unikalnych użytkowników, odwiedzających stronę. Dobre treści gromadzą lojalną publiczność, która nie tylko raz zajrzy na bloga, ale też na niego wróci i za którymś razem w końcu skorzysta z polecanego linku. Marna treść, pełna linków z produktami i nachalne nawoływanie do zakupu tylko Ci zaszkodzi. Wpisy najczęściej powstają pod wpływem naszych aktualnych przemyśleń – mamy coś ważnego do przekazania, coś nas poruszyło lub zainteresowało i chcemy się tym podzielić na bogu. Właśnie tak podejdź do afiliacji. Najpierw pomysł na wpis, który mieści się w zakresie tematyki bloga i Twoich zainteresowań, potem dopiero szukanie produktów, które mógłbyś dodatkowo polecić. Pamiętaj, że dobre treści to nie tylko sam tekst, ale też warstwa wizualna.

 

 

dream-list

Przykład grafiki do postu z linkami afiliacyjnymi z bloga Kameralna.pl. Produkty zostały skomponowane w atrakcyjny kolaż, każdy z nich został obszernie opisany przez autorkę, wraz z uzasadnieniem wyborów (źródło)

 

Podsumowanie

Żeby afiliacja przyniosła efekty trzeba połączyć te trzy aspekty – dobre treści, wiarygodność blogera i dopasowanie do grupy docelowej. Wpis z bloga Style Digger nie wygenerowałby tyle sprzedaży, gdyby nie to, że promowane produkty zostały dobrane do stylu autorki i są ładnie zaprezentowane. Ona sama jest też postrzegana przez swoich czytelników jako autorytet slow fashion. Już w komentarzach możemy zobaczyć, że czytelnikom nie przeszkadza zamieszczenie linków afiliacyjnych w treści, uważają to nawet za duże ułatwienie. Podobnie w przypadku Michała Szafrańskiego. Autor wykorzystał swoją wiarygodność – od początku na blogu podchodził do tematu finansów w sposób szczery, czytelnicy nie mieli więc wątpliwości, by mu zaufać również w przypadku lokaty. Dołożył do tego rzetelną analizę proponowanego produktu, czyli dobry, wartościowy content.

3 Komentarzy

You can post comments in this post.


  • Takiej prostej listy – ściągawki warunków do spełnienia potrzebuje każdy bloger, który myśli o zarabianiu. Nie barkuje mi kilku słów o tym jak sprawdzić swoją wiarygodność. Pomocne.

    Gender Gosposia 2 lata ago Reply


    • Wskazówki powstały po analizie wielu blogów, na których można zaobserwować działania blogerów w afiliacji i w większości przypadków pojawiają się właśnie te 3 elementy 🙂 Dzięki za komentarz i pozdrawiam!

      Paulina Kamińska 2 lata ago Reply


  • Oczywiście afiliacja nie może się też obyć bez odpowiednich narzędzi i wsparcia. Dotychczas tego typu działania marketingowe były traktowane po macoszemu, ale na szczęście to podejście się zmienia 🙂 Dla blogera ważna będzie jeszcze doskonała interakcja z czytelnikami – słuchanie ich, odpowiadanie na ich sugestie i potrzeby. Co najważniejsze – afiliacja nie oznacza rezygnacji z dotychczasowych działań na blogu – wpisów sponsorowanych czy konkursów 🙂 Powodzenia dla wszystkich blogerów!

    Paulina Szymańska 2 lata ago Reply


Post A Reply

WSZYSTKIE STRATEGIA Automation Performance Grywalizacja Content INSPIRACJE
PODZIEL SIĘ
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedIn


ebook_banner_bottom

Więcej w Performance
dart hit the dead centre of the target
8 przykazań skutecznego retargetingu

ecomsy
Czy twoja strona jest gotowa żeby zarabiać w programach partnerskich? (17-punktowa checklista)

mobile
Mobile – raport Affiliate Window 2015.

mobile1
Jesteś gotów na nowy algorytm Google’a – „Mobile Friendly”?

Zamknij