Arrow
Arrow
Instagram vs Snapchat – pojedynek symboliczny.
Instagram vs Snapchat – pojedynek symboliczny Natalia Krzyśków

Instagram vs Snapchat – pojedynek symboliczny

Influencer marketing_znaptchat_instagram
PODZIEL SIĘ
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Rok 2016 wprowadził pojedynek między Instagramem a Snapchatem na nowy poziom – serwisy kopiowały swoje pomysły, prześcigały się w próbach innowacji, walczyły o użytkowników z jeszcze większą intensywnością niż dotychczas. Nic dziwnego, Snapchat do aplikacyjnej pierwszej ligi trafił błyskawicznie, by stać się źródłem refleksji na temat tego, jak konsumujemy treść i co nas angażuje. O czym jeszcze mówi nam ten pojedynek gigantów?

 

Wprowadzenie przez Instagrama niemal dokładnej kopii Snapchatowych Stories w lutym 2016 roku dowodziło zmian nie tylko w polityce aplikacji, pokazywało też choćby zmiany w postrzeganiu własności intelektualnej w obrębie projektowania mediów społecznościowych. Jak tłumaczył CEO Instagrama, Kevin Systrom, Stories to nie tyle „pomysł”, co „format”, taki sam jak spersonalizowany feed na Facebooku, który… również przechwycił Instagram, zastępując stary model wyświetlania chronologicznego.

 

„Format” i przepływ idei w social media

 

Z opinią Systorma można się zgadzać lub nie, faktem natomiast jest to, że oba „formaty” są kluczowe dla zrozumienia tego, jak wchodzimy w interakcję z treściami.  Już od początku mechanizm wykorzystywany przez Snapchat wydawał się tyleż prosty, co rewolucyjny. Tymczasowość, chwilowość treści okazały się bardzo angażujące m.in dlatego, że żyjemy w iluzji nieskończonej pojemności dysków, wierzymy, że „w internecie nic nie ginie”, że do porzuconego hiperłącza możemy w każdej chwili wrócić (więcej o neuroplastyczności i nawykach „zgooglowanego” umysłu przeczytasz w naszym poprzednim tekście). Dziesiątki zakładek otworzonych na potem, przerwane w połowie filmy – to znane nam przyzwyczajenia, które Snapchat zanegował, zamiast rozproszenia oferując skupienie, zamiast iluzji sieciowej archeologii  – krystaliczne „tu i teraz”. Co ciekawe, wydaje się, że również w rosnącej popularności live video można dostrzec echa tej niewyartykułowanej, ale bardzo interesującej refleksji na temat tego, jak korzystamy z zasobów internetu.

 

O jakie grupy docelowe walczą Instagram i Snapchat?

 

Na takie zmiany najbardziej entuzjastycznie zareagowało pokolenie digital natives i millenialsi – nic dziwnego, to z myślą o tej grupie, która już wkrótce stanowić będzie największą część wszystkich użytkowników sieci i której zaangażowanie, wierność marce, „wpływowość” oraz zaufanie dla influencerów bije na głowę dotychczasowych konsumentów w dużej mierze wprowadzono zmiany. Snapchat daje wrażenie zbliżenia i ekskluzywności treści – nie wystarczy wpisać tytułu filmu, jak na Youtube, nie można wyszukać archiwalnych materiałów, a młodzi odbiorcy lubią poczucie elitarności. Dla takiego konsumenta swojego rodzaju wtajemniczenie staje się wartością dodaną. Z drugiej strony, dla tych serwisów dużym wyzwaniem pozostaje angażowanie pokolenia Z przy jednoczesnym niezrażaniu innych grup wiekowych – i choć już w zeszłym roku pisaliśmy, że Snapchat nie musi budzić lęku w trzydziestolatkach, zestawienie Eonline pokazuje, że Instagram z tym problemem poradził sobie lepiej.

 

Musical.ly, czyli playback ery Snapchata

 

Takie zmiany i ideowe „transfery” między serwisami uwidacznia też wielki sukces aplikacji Musical.ly – lyp-syncowego wariantu Snapchata. Co ciekawe, wybuch popularności Musical.ly zbiega się z zamknięciem przez Twittera serwisu Vine, który zapewne zostanie zapamiętany jako prekursor na rynku produkcji i dystrybucji krótkich filmów. Filtry, emoji i inne dodatki graficzne, nie wspominając o opcjach społecznościowych – polubieniach, komentarzach – wszystko to, co czyni Musical.ly przemyślanym medium społecznościowym znamy od lat. Wyjątkowe jest jednak skupienie się na tylko jednym, konkretnym aspekcie – na robieniu krótkich klipów z muzycznymi podkładami.

 

Warto pamiętać o tym, gdy w naszej kampanii contentowej chcemy wykorzystywać na przykład dedykowane aplikacje – o ich sfokusowaniu i przydatności. W walce ze społecznościowymi gigantami jesteśmy raczej skazani na porażkę. Wnioski na temat Snapchata i Instagrama mogą być jednak szersze – ekskluzywne treści, które oferujemy tym już raz zaangażowanym w naszą komunikację, to kolejny krok na drodze postępującej hiperpersonalizacji.

Post A Reply

WSZYSTKIE STRATEGIA Automation Performance Grywalizacja Content INSPIRACJE
PODZIEL SIĘ
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedIn


ebook_banner_bottom

Więcej w Content
blogfirmowy
Blog firmowy i nawyki czytelnicze – czy w 2017 wiemy więcej?

seocontent
Czy związek SEO i content marketingu przeżywa kryzys?

podcast4
10 podcastów, których musisz posłuchać

A photo by Patrick Tomasso. unsplash.com/photos/Oaqk7qqNh_c
5 trendów content marketingowych, które powinieneś przemyśleć

Zamknij