Arrow
Arrow
Slider
Marketing emoji – jak marki odnajdują się w świecie emotikon? Paulina Kamińska

Marketing emoji – jak marki odnajdują się w świecie emotikon?

marketing-emocji-jak-marki-odnajduja-sie-w-swiecie-emotikon-blog
PODZIEL SIĘ
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Czy wiesz, że po raz pierwszy w historii słowem roku według Oxford Dictionaries został piktogram? Wybór padł na popularną emotikonę przedstawiającą twarz śmiejącą się do łez – Face with Tears of Joy – ? 

Ta symboliczna nagroda podkreśla, że emotikony są cechą charakterystyczną dzisiejszego porozumiewania się ludzi. Według analiz Facebooka, powoli wypierają nawet sformułowanie „lol” (ang. Laughing Out Loud), które stosuje się do wyrażania śmiechu (szczegóły badania). Nawet jeśli wśród internautów nie istnieje uniwersalny „język radości”, ta buźka okazała się najpopularniejszym znakiem komunikacji internetowej (więcej na ten temat: „Word of the year 2015”).

Czy marki odnajdują się w świecie emoji?

1. Czym są emotikony i po co ich używamy?

Zanim przejdziemy do przykładów wykorzystania emoji przez marki, warto krótko przypomnieć sobie ich początek.

Pierwsze użycie znaków interpunkcyjnych w celu podkreślenia emocji w tekście, zanotowano w amerykańskim magazynie satyrycznym Puck w 1881 roku. Ówczesna propozycja wyglądała tak:

puk

źródło

Za osobę, która spopularyzowała najbardziej znane buźki uważa się amerykańskiego wykładowcę i informatyka Scott Fahlmana. W 1982 roku zirytowany nieporozumieniami użytkowników uczelnianego Internetu, nierozumiejących żartobliwego charakteru wypowiedzi, zaproponował użycie znaków: “:-)” i “:-(“.  Ten drugi, miał być stosowany w celu zaznaczenia, że dana wypowiedź powinna być traktowana po prostu na serio. 

mail scott