Arrow
Arrow
Slider
Millenialsi nie stoją w kolejkach – miniporadnik komunikacji z młodymi Grupa AdNext

Millenialsi nie stoją w kolejkach – miniporadnik komunikacji z młodymi

PODZIEL SIĘ
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dobrze znamy otwierające się morze możliwości, gdy podopieczni wyjeżdżają na wakacje. Ale co robią dzieci, gdy to rodziców nie ma w domu? Oglądają influencerów i kupują przez internet.

Zrozumienie urodzonego ze smartfonem w dłoni odbiorcy i przygotowanie odpowiedniej – czasami absurdalnej – strategii komunikacji bywa niełatwym zadaniem. Przedstawiamy i omawiamy wybrane informacje z pierwszego e-booka o teen marketingu, dzięki którym dowiesz się jak skutecznie sprzedawać najmłodszym.

Millenialsi nie stoją w kolejkach. Zarówno generacja Y (1984-1997) jak i Z (od 1998) to ludzie żyjący on-line, którzy nie przywykli do czekania. Chodzą szybką, jedzą fast foody i błyskawicznie dzielą się wiadomościami z osobami oddalonymi o tysiące kilometrów. Wbrew “stereotypowi zombie” – te nowe przyzwyczajenia wynikają z nowych możliwości, gdzie świat rzeczywisty i wirtualny przenika się.

Wojtek Walczak podkreśla, że kluczowe zmiany dotyczą modelu komunikacji, natomiast rodzina, przyjaciele, akceptacja społeczna i “własne ja” niezmiennie stanowią zestaw najważniejszych wartości.

Co i w jaki sposób należy komunikować?

Możemy wyróżnić trzy rodzaje marketingu na podstawie grupy odbiorców – teen marketing (do 17 lat), college marketing (licealiści i studenci), young adult marketing (młode pracujące osoby, w wieku 25-34 lata).

 

Skuteczny komunikat to odpowiedź na potrzeby każdej z nich. Młodzi potrzebują przynależności społecznej, wyróżniania się czy akceptacji i nadal chcą podkreślać swój status i atrakcyjność.

 

Era jednostronnych komunikatów odeszła bezpowrotnie, a nachalne sprzedażowe reklamy dzieli krok od przepaści. Kluczem do sprzedaży jest autentyczność i zaufanie, stąd też coraz częściej reklamę wprost nazywa się reklamą. Wbrew pozorom – transprarentność może znacznie poprawiać odbiór. Naturalna niechęć do reklam ustępuje miejsca kupowaniu przez rekomendacje.

 

Nie ma wątpliwości co do tego, że żadna forma nie buduje autentyczności lepiej niż video. Kto może występować w roli polecającego? Możliwości są dwie – albo firma pokazująca ludzką twarz marki, albo osoby skupiające grono zaangażowanych fanów.

 

Trend influencer marketingu dynamicznie się rozwija i może wydawać się lepszym rozwiązaniem. Zresztą – jak moglibyśmy nie ufać ludziom, z którymi dorastaliśmy? Jednak nie brakuje marek, które biorą sprawy w swoje ręce, a ich kampanie przeradzają się w virale.

 

Michał Wieczorek pisze, że “kiedyś idolami nastolatków byli przede wszystkim muzycy, dzisiaj to często ich rówieśnicy, którzy postanowili dzielić się w internecie swoim życiem, hobby czy kreatywnością. Jednak znalezienie i wybór odpowiedniego influencera do kampanii nie są takie proste”.

 

Tak jak zmienia się wpływ telewizji, tak też na ludzi młodych bardziej niż celebryci wpływają dziś internetowi influencerzy. Z drugiej strony – choć gwiazdy z telewizji i kolorowych gazet dopiero zaczynają tworzyć prywatne kanały w mediach społecznościowych, by pokazać swoją “prawdziwą twarz” – wkrótce także mogą okazać się niesamowicie skutecznym medium.

 

Świetnym przykładem udanego przejścia z telewizji na YouTube jest Wujek Czarek, czyli dobrze znany z dużego ekranu Cezary Pazura.

 

 

Czy współpraca z influencerami musi dużo kosztować?

 

Koszty realizacji współpracy z influencerami w ciągu zaledwie kilku lat zmieniły się diametralnie. Początki influencer marketingu opierały się przecież na zasadzie – “my dajemy ci kosmetyki, ty opowiadasz o nich w video”.

 

Dziś koszty współpracy z osobami gwarantującymi duże zasięgi rosną. Na szczęście liczba wyświetleń to wskaźnik, który o powodzeniu kampani mówi naprawdę niewiele.

 

Na samym YouTube funkcjonuje sporo osób, które obserwuje znacznie mniej niż 100 tysięcy oglądających, ale ich niszowe treści i mocne relacje świetnie przekładają się na sprzedaż.

 

Mikroinfluencerzy to nie tylko szansa dla firm z mniejszymi budżetami, ale i naturalne zawężenie grupy odbiorców, dzięki któremu nie przepalamy budżetu. Jeżeli celem kampanii jest sprzedaż, a nie tylko podniesienie rozpoznawalności marki – współpraca z osobami o niższych zasięgach, ale stosunkowo większym zaangażowaniu może być skuteczniejszym rozwiązaniem.

 

Jeżeli chcesz poznać inne aspekty teen marketingu, dowiedzieć się, w jaki sposób wybrać influencera, a także poznać dobre i złe praktyki i wskazówki innych ekspertów – pobierz pierwszego bezpłatnego e-booka o teen marketingu.

Post A Reply

WSZYSTKIE STRATEGIA Automation Performance Grywalizacja Content INSPIRACJE
PODZIEL SIĘ
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedIn


ebook_banner_bottom

Więcej w Content
5 mitów content marketingu, które wciąż powtarzamy

Jak zdobyć klienta przez YouTube?

Oddaj swój głos na Neckermann Podróże w Konkursie e-Commerce Polska awards

Monetyzowanie wideo na Facebooku i szanse dla reklamodawców

Zamknij