Zmiany w Google: więcej tekstu, mniej banerów

Śledzenie zmian wprowadzanych przez Google to niemałe wyzwanie – nie tylko dla specjalistów od SEO. Co najmniej od 3 lat AdWords skupia się na segmencie mobile – nic dziwnego, skoro jedna trzecia sprzedaży w e-commerce pochodzi właśnie z urządzeń przenośnych. Nie inaczej jest w tym roku. Co warto wiedzieć o najświeższych zmianach i udogodnieniach?

Expanded Text Ads

Jednym z efektów strategii mobile-first jest, jak przekonują twórcy, nawet dwukrotne zwiększenie limitu znaków w reklamach AdWords. Mimo kilku podobieństw, przez wydłużenie miejsca na treści tekstowe w nowych reklamach przypominają one w większym stopniu normalne wyniki wyszukiwania, co z kolei owocuje wzrostem wskaźnika CTR nawet o 20%. Jak dokładnie będą wyglądać zmiany, które zaczną obowiązywać 26 października?

W ramach ETA reklama zawiera dwa nagłówki zamiast jednego; ujednolicony zostaje natomiast opis- zamiast dwóch pól mamy jedno, ułatwiające szczegółowe przedstawienie oferty reklamodawcy. Adres reklamowanej domeny uzyskiwany będzie automatycznie. I oczywiście – ETA lepiej sprawdzają się na urządzeniach mobilnych, a granica między reklamami desktopowymi i mobilnymi właściwie ulega zatarciu.

Grafika z bloga Google pokazuje podstawowe różnice formatów – po lewej stronie widzimy nową wersję, po prawej – format dotychczasowy:

 

adwords

 

Blokowanie pełnoekranowych bannerów

Agresywne banery nawet i bez niedawnej decyzji Google’a nie były najskuteczniejszą strategią reklamową, a po zapowiedzianych na styczeń 2017 zmianach możemy spodziewać się ich stopniowego odchodzenia do lamusa. Google ukarze niższą pozycją w wyszukiwarkach m.in.:

  • wydawców stosujących pop-upy zasłaniające cały content na stronie
  • banery wymagające przewinięcia strony dla dotarcia do treści

adwords2

Z drugiej strony, część banerów nadal będzie akceptowana przez firmę, jeśli:

  • dotyczą one obostrzeń prawnych, takich jak pozyskiwanie plików cookies lub weryfikacji wieku użytkownika
  • banery zajmujące przestrzeń pozwalającą nałatwe przejście do treści, takie jak w przypadku aplikacji Chrome’a czy Safari

 adwords3

Promoted Pins

Wg Google, jedna trzecia wszystkich wyszukań odnosi się do lokalizacji. Nic więc dziwnego, że dotychczas wolne od reklam Google Maps w wyniku zmian może być już zaprzęgnięte do Twojej strategii. Zapewne sam korzystasz z funkcji „szukaj w pobliżu”, będąc na wakacjach lub w obcym mieście – teraz wśród czołowych wyników wyszukiwania będziesz mógł znaleźć również oznaczone treści reklamowe. Wprowadzona w czerwcu funkcja to szansa zwłaszcza dla lokalnych biznesów, małych i średnich firm gastronomicznych, warsztatów i dostawców usług.

https://adwords.googleblog.com/2016/05/ads-and-analytics-innovations-for-a-mobile-first-world.html

adwords4

Usunięcie oznaczenia o mobilności strony

2 lata po wprowadzeniu oznaczenia o przystosowaniu strony do wymogów urządzeń mobilnych oraz obniżeniu rangi stron pozbawionych tego typu funkcji, jego dalsze istnienie jest bezcelowe – przekonuje Google. Obecnie ponad 85% stron jest przyjazne wobec urządzeń mobilnych – zmiana nie wpłynie jednak na to, że nieprzystosowane strony przestaną być gorzej widoczne w wyszukiwarce.

10 podcastów, których musisz posłuchać

W jednym z ostatnich tekstów, dotyczącym niedoszacowanych trendów w content marketingu, wspomnieliśmy o podcastach jako o niewyzyskanej szansie dla audiostorytellingu i angażowania odbiorcy przy relatywnie niskim koszcie realizacji (oraz, oczywiście, dużych zasobach eksperckiej wiedzy na temat budowania dynamicznej i interesującej treści). Opublikowany niedawno raport IAB, stworzony we współpracy z Edison Reaserch, pozwala nam spojrzeć na to zjawisko nieco precyzyjniej.

Amerykański rynek ma swoją specyfikę – ponad połowę rynku stanowią tam podcasty odsłuchiwane w podcastowej aplikacji Apple oraz w iTunesie. Te słuchane w przeglądarkach to zaledwie od 6 do 14% udziału w rynku. Dodatkowo dość charakterystyczne jest pobieranie całych podcastów – w czasach intensywnego strumieniowania treści audio i video w sieci to fenomen. Dlatego przemyślana dystrybucja ma kluczowe znaczenie. Warto przy tym wspomnieć o innym przygotowany przez IAB materiale – przewodniku po sposobach na zbieranie danych w oparciu o podcasty.

Ale zaprezentowane w raporcie statystyki dają nam wgląd w inne ciekawe tendencje. Po pierwsze – podcast jest medium docierającym do odbiorców niezależnie od wieku, płci i innych wyznaczników demograficznych. Słuchaczami podcastów są mężczyźni (56%) i kobiety (44%), internauci między 12 i 17 rokiem życia (11%) i powyżej 55 roku życia (17%). Grupy wiekowe 18-34 i 35-54 lata dzielą się udziałem w rynku niemal po równo, stanowiąc odpowiednio 38% i 34% wszystkich słuchaczy. Te dane nie robią jednak wrażenia, dopóki nie zestawi się ich z informacją, że w 2016 roku ok. 56 milionów Amerykanów słuchało podcastu przynajmniej raz w miesiącu.

Po drugie, wpływ podcastu na decyzje zakupowe jest bardzo duży. Aż 65% badanych przyznaje, że wysłuchanie audycji na temat danego produktu wpływa na rozważenie decyzji o jego zakupie. Podobna liczba osób ma lepszą opinię o produkcie/ usłudze, jeśli usłyszy o niej w regularnie słuchanym programie. Odbiorcom nie przeszkadza również lokowanie produktów i wiadomości sponsorowanych, takich jak „program sponsorowany przez…” – często uznają je za pożyteczne, a odcinki posiadające własnych sponsorów to w USA właściwie oczywistość.

podcast23

(Źródło) 

Znasz już siłę podcastów – również w perspektywie content marketingowej. Przygotowaliśmy 10 najciekawszych – 5 branżowych, 5 z dowolnego gatunku – by pokazać Ci skalę możliwości i zainspirować do poszukiwania swoich ulubionych nagrań. Jeśli masz już własnych faworytów – daj znać w komentarzach. Podcasty to prawdziwy ocean contentu – nie chcielibyśmy przegapić nic wartościowego.

Serial

Nie mogło być inaczej – przegląd zaczynamy od jednego z największych popkulturowych fenomenów 2014 roku, serialu, który tchnął nowe życie w tzw. true crime documentaries – czyli dokumentalne śledztwa, dotyczące prawdziwych spraw (i, jak się miało okazać – mogące wpływać na przebieg procesu). Jeśli przyglądaliście się głośnej sprawie Roberta Dursta, stanowiącej oś serialu „Jinx”, wyprodukowanego przez Netflix, lub inną produkcję streamingowego giganta – „Making a Murderer”, powinniście wiedzieć, że to Sarah Koenig – dziennikarka, producentka i twórczyni „Serial”- jest odpowiedzialna za renesans gatunku – oraz, oczywiście, matką chrzestną podcastowego boomu. Już pierwszy sezon stał się najczęściej pobieranym i odsłuchiwanym podcastem w historii iTunesa, notując ponad 75 milionów pobrań.

Przeczytaj więcej o eksperymentach z multimediami, które uatrakcyjniły formę „Serial” oraz o „social audio” jako efektywnym łączeniu podcastów z platformami społecznościowymi.  Zajrzyjcie też do bardzo ciekawej dyskusji z udziałem Koenig i innych twórców podcastów i dziennikarzy:

Jeśli szukasz jakościowych treści dziennikarskich, sprawdź, czym jest serwis Outriders.

Mała wielka firma

Marek Jankowski i Paweł Tkaczyk reklamują swój podcast jako „najpopularniejszy polski podcast ekonomiczny” – pod wieloma względami to dość myląca kategoria. Jeśli jednak szukamy informacji o zarządzaniu i marketingu, zwłaszcza w kontekście małych i średnich przedsiębiorstw, to przy wciąż jeszcze nierozwiniętej konkurencji podcast Tkaczyka i Jankowskiego wybija się przed szereg. Obaj autorzy są sprawnymi mówcami, ich rozmowy często krążą wokół jednej lub kilku książek –  choćby dla ich omówień warto rzucić uchem na „Małą wielką firmę”. A na początek: podcast nawiązujący do biznesowego wykorzystania podcastów, uzupełniający statystyki o wiedzę praktyków.

http://malawielkafirma.pl/nowa-marka-podnoszenie-cen-podcast-w-biznesie/

Sampler

A jeśli już przy podcastowym autotematyzmie jesteśmy – warto posłuchać Brittany Luse w „Samplerze”, w którym koncentruje się na różnych aspektach podcastowego formatu. Wywiady z twórcami, najlepsze fragmenty innych programów, a na dodatek – dla fanów klasycznego tekstu i szybkiego przebiegania wzrokiem po stronie – transkrypcje, wciąż jeszcze nie tak częste, a niewątpliwie ułatwiające słuchanie.

Marketing over Coffee

podcast2

Największymi plusami marketingowego podcastu Johna J. Walla i Christophera S. Penna są świetne wywiady, m.in. z Sethem Godinem czy z byłym CMO Hubspota – Mikiem Volpem. Do audycji zapraszani są również autorzy książek z zakresu PR, technologii i marketingu w każdym – „starym” i nowym – wydaniu. Dużo aktualności, mniej „trendów”, a więcej twardej wiedzy od praktyków, skondensowanej w formie około 20 minutowych odcinków – świetny przykład dobrze skrojonej treści do posłuchania w drodze do pracy.

http://www.marketingovercoffee.com/2015/02/11/hubspots-mike-volpe-talks-inbound-outbound-growth/

 

The Fizzle Show

podcast

Czy marketing na Twitterze jest efektywny? Hashtagi, jak pokazywaliśmy ostatnio, przestały być kluczowe dla obecności w serwisie. Ale czy to znaczy, że sam serwis przestał być opłacalną platformą dla reklamodawców, zwłaszcza jeśli chodzi o małe firmy? „Używaj Twittera jak człowiek, nie jak marketer” – to jedna z głównych lekcji tego odcinka The Fizzle Show – marketingowego audiobloga, prowadzonego przez Chase’a Reevesa, Corbetta Barra i Barretta Brooksa i uznawanego za jeden z najbardziej wpływowych w branży (i nie tylko).

https://fizzle.co/sparkline/twitter-still-effective-fs172

The Skeptics Guide to The Universe

Podcasty naukowe to cały odrębny nurt, ale by nadrobić zaległości z samym tylko Skeptics Guide to The Universe potrzebowalibyście trochę czasu – zdobywający liczne nagrody podcast istnieje już od 10 lat i ma bazę ponad 500 odcinków, trwających prawie pół godziny. Ale na naukę nigdy nie jest za późno – Steven Novella, neurolog z Uniwersytetu Yale i kilku towarzyszących mu sceptyków potrafią fascynująco opowiadać choćby o teoriach spiskowych. Wywiady, zapomniani naukowcy i ich wielkie odkrycia, wiadomości i pytania od słuchaczy – w kraju, w którym minister środowiska wierzy w chemtrails tego typu wiedza jest na wagę złota.

Duct Tape Marketing

Kolejny warty sprawdzenia podcast – i kolejny przypadek, w którym na wysłuchanie odcinka wystarczy niespełna 20 minut przerwy w pracy. Marketingowi guru, autorzy wpływowych publikacji i pigułka wiedzy – tak jak w przypadku rozmowy z Rachel Parker o content marketingu (raz jeszcze). Nawet znane zagadnienia zyskują nowy wymiar dzięki ekspertom przepytywanym przez Johna Jantscha, specjalisty od marketingu i small businessu.

Social Pros

Amerykańska branża content marketingowa ma własną nagrodę za najlepszy podcast – w zeszłym roku było to Social Pros, w tym roku triumfował Marketing Cloudcast – każdy z nich całkowicie zasłużenie, a sama lista nominowanych to świetny przewodnik sam w sobie. Niezależnie od tego, czy jesteś zainteresowany gamifikacją, optymalizacją, SEO czy content marketingiem – łatwo znajdziesz coś dla siebie.

Shots Fired

Jeff Weiss, założyciel bloga Passion of the Weiss i jeden z najciekawszych dziennikarzy zajmujących się hip-hopem, i Nocando, podziemny raper z Los Angeles, prowadzą podcast, którego nie „musisz” znać, ale warto go poznać pod kątem tego, jak niezobowiązująco i przystępnie może brzmieć 1,5 godziny rozmowy o rapie. Zwłaszcza, że prowadzący dysponują dostateczną ilością wiedzy i humoru, by trzymać w ryzach najbardziej nieprzewidywalnych gości. Dziennikarstwo warte docenienia – niezależnie od muzycznych preferencji.

http://shotsfiredpodcast.com/

The Urbanist

Dlaczego nienawidzimy miast i chcemy z nich uciekać? Jak wygląda historia brutalistycznego Jajka (The Egg) w Bejrucie i jaka przyszłość czeka budynek? Jak zmieniają się miasta (na przykładzie Rio) w wyniku inwestycji infrastrukturalnych związanych z igrzyskami olimpijskimi i innymi imprezami masowymi? Jeśli interesują was takie tematy, The Urbanist, przygotowany przez magazyn Monocle i prowadzony przez Andrew Tucka to obowiązkowy podcast na waszej liście.

https://monocle.com/radio/shows/the-urbanist/256/

Czy popularne hasztagi czeka rychły koniec?

Dlaczego hashtag traci na znaczeniu?  

Hashtagi, głównie na Twitterze i Instagramie, miały zrewolucjonizować komunikację, dziś jednak coraz cześciej widzimy, że ich skuteczność w działaniach marketingowych jest wątpliwa. Dlaczego? Podobnie jak wiele innych obszarów reklamy digitalowej zostały przejęte przez nieludzki ruch, np. przez farmy retweetów. Czy to oznacza, że korzystanie ze znaku kratki przestało się opłacać?

Twitter

Niektórzy z użytkowników Twittera szybko znajdą kontrargumenty, pokazujące, że wykorzystanie hasztagów przekłada się na wzrost liczby powiadomień – retwittów, lajków, zaangażowania. Ale nie wierzcie w serduszka – interakcje wynikające z dobrze dopasowanego hashtaga to w dużej mierze fałszywki.

hashtag1

(Źródło)

Dobitnie wykazał to w swoim eksperymencie Ryan McCready – na próbie 137 052 postów pokazał, że zaledwie jedna trzecia retwittów pochodzi od prawdziwych użytkowników. W ten sposób możemy nieprecyzyjnie określić strategię komunikacji, forsować nietrafione rozwiązania w oparciu o złe dane. Co więcej, korzystanie z hasztagów w obrębie sponsorowanych Twittów to praktycznie gwarancja, że zakładane cele się nie powiodą – jeśli chcesz, żeby ktoś przeszedł na Twoją stronę z poziomu Twittera, nie powinieneś odwracać jego uwagi innymi „klikalnymi” elementami w poście. Korzystając z dodatkowych narzędzi, takich jak RiteTag czy Topsy, będziemy mogli odkryć siłę naszego hasztagu (analogicznie do siły hasła, które wybieramy przy wyborze zabezpieczenia dla konta e-mail) lub określić influencera przypisanego do danego hashtagu – to cenne pole do manewru, o ile uzupełnimy je pomysłami na kampanię i CTA wykraczające poza sam hashtag.

Jednak jeśli nie potrafimy zmierzyć zaangażowania inaczej, niż przez pryzmat statystyk z rubryki „notifications”, możemy sobie odpuścić – Twitter zaniża statystyki dotyczące spamu na swojej stronie, a próbując przekuć możliwości serwisu dla influencerów, dziennikarzy i osób długofalowo budujących swoją pozycję na biznesowy sukces, możemy tylko stracić lub błądzić we mgle – z nieprzewidzianym skutkiem.  Rozwiązanie dla kampanii Twitterowych? Buduj relacje zamiast zbierania notyfikacji i „polubień” – to procentuje. Pamiętajmy też, że hashtagi mogą dobrze promować wydarzenia, takie jak konferencje, lub akcje społecznościowe w stylu zbiórek charytatywnych (oczywiście wtedy ich żywotność jest odpowiednio krótka), dobrze też sprawdzają się w przypadku cyklicznych akcji, takich jak Follow Friday (#FF) czy Throwback Thursdays. A ponieważ polski Twitter nadal pozostaje nie do końca wykorzystany – możemy się liczyć z zasięgowymi korzyściami w przypadku akcji w czasie realnym. Można zaplanować je odpowiednio wcześniej, jeśli nasza kampania odwołuje się do wydarzeń sportowych czy politycznych.

 

Instagram

O ile w przypadku Twittera przekroczenie liczby dwóch kratek dodatkowo osłabia ich siłę, na Instagramie możemy pójść na całość – najwięcej interakcji prowokują posty opatrzone 10-15 prefiksami. Z porad Hubspota, dotyczących efektywnego korzystania z tagów, warto wskazać na postowanie oddzielnych tagów w samym poście i dodatkowej puli w pierwszym komentarzu – wybierz jeden ogólny tag o szerokim zakresie i jeden bardziej precyzyjny, mniej popularny, kojarzący się z branżą, w której się poruszasz.

Bartek Sibiga, założyciel huba blogowego DDOB, partnera agencji influencer marketingu Szeri Szeri, specjalizującego się w teen marketingu i zrzeszającego ponad 8 tysięcy influencerów, opowiada o swoich doświadczeniem z hashtagami:  

„Wiele marek przegapia fakt, że tworzenie hashtaga na siłę powoduje stopniowe obniżanie jego prestiżu. Ciężko mi uwierzyć, że nawet popularny hashtag przynosi faktyczne korzyści biznesowe. Na Instagramie mało osób korzysta z wyszukiwania po hashtagach – dla nas to głównie forma kategoryzacji materiałów, unikalne hashtagi sprawdzają się przy promocji eventów, więc nie chciałbym generalizować – natomiast przykładanie do nich nadmiernej wagi to raczej droga donikąd.”

Jak widzimy na tabeli poniżej, różnice między liczbą hashtagów a poziomem zaangażowania (na przykładzie kont z ponad tysiącem obserwujących) są raczej niewielkie – ciężko spodziewać się, by 2 czy 3 interakcje więcej zależały wyłącznie od nasycenia posta hashtagami. Jeśli zatem traktujemy Instagram jako medium czysto zasięgowe, budujące wizerunek, hashtagi nam nie zaszkodzą – warto jednak nie zafiksować się na nich i nie nadawać im kluczowej roli w marketingowej strategii.

hashtag2

Chcesz angażować pracownika? Sprawdź gamifikację

Pewność siebie to ważna, ale rzadka karta przetargowa pracownika. Jak wynika z raportów o komunikacji wewnętrznej w firmach, aż 30% badanych, zwłaszcza wśród millenialsów, nie wykorzystuje swojego potencjału – nie zgłaszają własnych pomysłów, nie wyrażają opinii, nie wnoszą poprawek. Co w takim wypadku może zyskać pracodawca, wdrażając w firmie grywalizację?

Przyczyn ograniczenia potencjału pracownika może być wiele – źle zorganizowana struktura, zła atmosfera (którą jako powód rezygnacji z pracy wskazuje aż 20% pokolenia Y), poczucie niedocenienia (powód odejścia z pracy 16% millenialsów). To prawdziwa spirala – niedoceniony i sfrustrowany pracownik przestaje zgłaszać swoje pomysły, a relacja na linii pracownik-pracodawca staje się w oczywisty sposób szkodliwa dla obu stron.

Inne ciekawe statystyki pokazują, że pracownicy marnują około 31 godzin miesięcznie na bezproduktywnych spotkaniach.  Ich koszt w samych Stanach Zjednoczonych przekracza 37 miliardów dolarów, które pracodawca wypłaca przysypiającym pracownikom.

Wbrew pozorom, millenialsi do rynku pracy są nastawieni optymistycznie – 73% z nich wierzy, że w ciągu 3 miesięcy znajdzie zadowalającą pracę – czyli taką, w której kluczowa będzie możliwość rozwoju. To najważniejszy czynnik dla 36% respondentów.

Co wynika z takiego portretu pracowników-millenialsów? Chcą się uczyć, są mobilni, często zmieniają miejsce pracy, a ich potencjał marnuje się na bezproduktywnych spotkaniach, które są nie tyle platformą wzajemnej komunikacji, w ramach której mogliby zabrać głos, co po prostu stratą czasu.

Dlaczego employee engagement ma długofalowe znaczenie dla marki?

Employer branding, czyli budowanie wizerunku pracodawcy, przebiega wieloetapowo – najlepszych pracowników należy przyciągnąć oczywiście już na etapie rekrutacji, stwarzając przejrzyste warunki rywalizacji o stanowisko. Jednak sprawnie przeprowadzona rekrutacja, jasna ścieżka rozwoju, korzystny system premiowy i benefity, które pozwalały pracodawcom przyciągać do siebie najlepszych, to już teraz za mało, by przyciągnąć millenialsów i mówić o dobrym wizerunku. Decyduje o nim również to, do jakiego środowiska trafia pracownik już po podpisaniu umowy – nawet najlepsi z nich potrzebują motywacji, budowania zaangażowania, ułatwiających pracę platform komunikacyjnych. Dlatego też employee engagement, budowanie zaangażowania pracownika, ma wielotorowy wpływ na Twoją pozycję na rynku.

Wysokie koszty szkoleń stacjonarnych i anachroniczne formy platform e-learningowych sprawiły, że w  ostatnich latach trend angażowania pracownika poprzez gamifikację rósł w siłę – atrakcyjna forma, sprawiająca, że pracownik nie czuje się przymuszany do pracy nad własnym rozwojem czy feedback w czasie realnym to tylko nieliczne zalety narzędzi stworzonych w oparciu o mechanizm gier. Poznaj kilka wybranych przykładów na efektywne działania employee engagement – ich skuteczność potwierdza ponad 60% firm korzystających z tego typu rozwiązań.

True Office

Oglądaliście „The Office”? O dysfunkcjach w pracy biurowej serial mówił więcej niż nawet najbardziej szczegółowy raport. Ale nawet odwołanie do klasyki komedii nie odda grozy, jaka towarzyszy szkoleniom BHP. Salwy śmiechu, świetne samopoczucie, relaks towarzyszący rejestrowi wypadków, które mogą przydarzyć Ci się w pracy – nigdy o tym nie słyszałeś? Spokojnie, nie jesteś jedyną osobą, która szkolenia z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy traktuje jako pretekst do skrywanej drzemki. Ale co by się stało, gdyby zastąpić sympatyczną pogadankę platformą gamifikacyjną? Takie pytanie zadali sobie twórcy True Office, pokazując, jak że w nauce nawet tak mało apetycznych rzeczy jak podstawy BHP gamifikacja może przynosić pozytywne efekty, i przy okazji od razu weryfikować nabytą tezę dzięki wynikom quizów i testów.

https://vimeo.com/119802140

employeetrueoffice

Domino’s (Pizza Maker)

Dla tak dużych firm jak Domino’s ujednolicenie systemu szkoleń i komunikacji z pracownikiem ma bardzo duże znaczenie – manager ds. układania składników na pizzy miałby naprawdę dużo pracy, żeby swoim doświadczeniem podzielić się z każdym nowym pracownikiem. Dobrą pizzę należy traktować z powagą, dlatego też sieć stworzyła prostą aplikację, umożliwiającą poszerzanie kompetencji w zakresie ułożenia pepperoni – a Ty pewnie nawet nie wiesz, jak korzystny wpływ miała na Twoje życie.

http://www.allencomm.com/portfolio/dominos/

employeepizza

PZU „Inspiratorium Menedżer 2.0″– grywalizacja w rozwoju przywództwa

Pracownicy już po tygodniu nie pamiętają 80% tego, czego dowiedzieli się na szkoleniach – to nie hipoteza, to statystyka. W zmianie tego stanu rzeczy pomagają m.in. takie platformy, jak przygotowany przez Gamfi dla PZU „Inspiratorium Menedżer 2.0” – łączący w sobie funkcje platformy do nauki (poprzez e-booki, quizy i video) z możliwością zdobywania nagród rzeczowych za punkty zdobyte przy realizacji kolejnych zadań. W efekcie, jak twierdzą przedstawiciele PZU, udało się zwiększyć uwagę i zaangażowanie pracowników w rozwój firmy, a już po dwóch miesiącach z grywalizacji w szkoleniach PZU korzystała ponad połowa grupy docelowej.