Jakie są przykłady angażującej reklamy ambientowej?

6 przykładów angażującego ambient marketingu

Czym jest ambient marketing? W telegraficznym skrócie – to forma niestandardowej reklamy, bądź akcji marketingowej, przeprowadzanej na styku światów online-offline i integrującej ze sobą jej odbiorców. Jego główną cechą rozpoznawczą jest zaskoczenie, które ma rozbudzać pośród odbiorców.

Co ważne, każda akcja (nawet ta na początku kwalifikująca się do ambient marketingu), jeżeli jest powtarzana, automatycznie przestaje należeć do tej grupy i staje się zwykłym, tradycyjnym nośnikiem.

W tym artykule skupimy się na naprawdę nietuzinkowych i ciekawych podejściach do ambient marketingu. Darujemy sobie wyświechtane organizacje flash mobów, banery, naklejki na drzwi / okna, czy inne nadużywane w dzisiejszych czasach formy marketingu partyzanckiego.

1. Durex robi to „długo i dobrze”

Firma zajmująca się produkcją prezerwatyw wielokrotnie pokazała, że w sferze marketingu ma wiele do powiedzenia. Pierwszym z przykładów ambientu serwowanego przez Durex jest głośna akcja, która miała miejsce w windach. Jej celem było pokazanie „nadzwyczajnych możliwości faceta”, jeśli tylko zastosuje on odpowiedni produkt. Choć akcja ma już ponad 10 lat, zapewne i dziś wzbudziłaby wiele kontrowersji – nie da się jednak ukryć, że przyciągała uwagę:

ambient1 

 

Inna ambientowa akcja, która również wyszła spod ręki Durex’a, zwracała natomiast uwagę, że dzięki jego produktom „facet może dłużej”. Tym razem za nośnik posłużyły tablice (służące do sygnalizowania wydłużonego czasu gry) używane przez sędziów technicznych piłki nożnej. Myślę, że marketingowcy w idealny sposób przekazali ten komunikat.

ambient2

 2. Reklama, która straszy

Kreatywnością wykazały się osoby pracujące przy promocji filmu pt. „Diabelskie Nasienie” (ang. Devil’s Due). Zbudowali oni specjalnego robota zaklętego w formę płaczącego w wózku dziecka. Każdy zainteresowany przechodzień niemiło się zdziwił, gdy dziecko wychylało się zza kocyka, wydawało strasznie dźwięki i w dodatku – wymiotowało. Pomysł świetny, wykonanie jeszcze lepsze, czego dowodem może być fakt, że sam filmik „ze straszenia” przechodniów trafił do Internetu, gdzie do tej pory obejrzały go ponad 53 miliony osób.

Jeśli jeszcze nie widzieliście – sprawdźcie:

3. Ambient w „ciepłym” wydaniu

Milka słynąca z pozycjonowania się jako marka czuła, bliska klientowi i zachęcająca do okazywania sobie uczuć, również zorganizowała całkiem interesującą akcję ambientową skierowaną do swoich francuskich klientów. Mondelez (bo to firma matka marki Milka) wypuściła do sprzedaży wybrakowane tabliczki czekolady. Konkretnie, bez jednego kawałka. Zainteresowani mogli wejść na dedykowaną stronę internetową, gdzie decydowali, czy chcą odzyskać brakujący kawałek, czy też wysłać go bliskiej osobie, dołączając przy tym jakiś tekst (np. życzenia lub kilka miłych słów). Kampania, jak przystało na Milkę, została bardzo ciepło przyjęta.

 

Dokładny opis tego case’a znajdziecie poniżej:

  4. Sprawdź, ile ważysz

Kolejny interesujący chwyt, który zastosowała sieć klubów sportowych Fitness First. Skonstruowali oni przystanek autobusowy z wbudowaną wagą. Gdy ławka na nim zamontowana była pusta, licznik wskazywał okrągłe zero. Natomiast, gdy ktoś na niej usiadł, automatycznie był ważony, a wyniki pojawiał się na tablicy. Bardzo ciekawy sposób na zwrócenie uwagi na problem nadwagi, a dodatkowo na przekonanie potencjalnych klientów do odwiedzenia klubu i zakupienia karnetu.

 ambient3

 5. Ambient nie tylko dla zysku

Jak pokazuje poniższy przykład, ambient marketing z powodzeniem można stosować również w akcjach społecznych. La Voz tym sposobem uświadomił swoich odbiorców, jakie skutki może nieść za sobą nieodpowiedzialna jazda samochodem (bez zapiętych pasów, prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu czy znacznie przekraczanie dozwolonej prędkości). Chyba nic tak dobrze nie obrazuje niebezpieczeństwa, jak wraki pojazdów, które uczestniczyły w wypadkach.

ambient4

 

6. Light painting – świet(l)ny pomysł na angażowanie odbiorcy 

Czym jest social light painting? To wykorzystanie techniki fotograficznej związanej z długim czasem naświetlania i  mającej na celu zaangażowanie grupy odbiorców, którzy poprzez wybrany przez siebie sposób ekspresji tworzą unikalną kompozycję przy pomocy latarek, telefonów lub zapalniczek. Tego typu działania wykorzystała wchodząca w skład grupy AdNext spółka Mastermind Media w trakcie promocji zakończonego w zeszłym tygodniu Małopolskiego Festiwalu Innowacji. Akcja przyciągnęła tłumy krakowian, a efekty ich zaangażowania możecie zobaczyć poniżej.

 

 ambient5

Inne przykłady z naszego podwórka

Można rzec, że Polacy nie gęsi, swój ambient mają – co prawda raz bardziej, a raz mniej udany.

  • Słynna akcja towarzysząca wprowadzaniu na polski rynek marki Dog in the Fog, w której to wynajęci statyści prowadzali na smyczach niewidzialne psy.
  • Wykorzystanie kapsli do tworzenia różnych instalacji przez firmę Tymbark z okazji walentynek (patrz film: https://player.vimeo.com/video/62068140).

To tylko przykłady dobrze wykorzystanego potencjału partyzanckiego marketingu w Polsce.

 

W naszym kraju zdarzały się też spektakularne porażki, na czele z akcją Plusa i jego promocją 36.6. Polegała ona na tym, że na ścianach wielu miast Polski pojawiły się wlepki w różny sposób promujące ofertę. Pewna nieformalna grupa happeningowa poczuła się mocno urażona, w skutek czego zrywała naklejki, by potem w ich miejsce wstawiać nowe, delikatnie mówiąc, mniej cenzuralne.

Webcaster z Rafałem Oraczem o video w marketingu

Już na początku roku prognozowano, że 2016 r. będzie rokiem wideo – o tym, że to nie tylko kolejny slogan, kolejne miesiące przekonały z nawiązką. Dowody? Choćby ekspansja Snapchata, z unikalnym formatem krótkich, angażujących filmów, które znikają po 24 godzinach. Wzrosło zainteresowanie najważniejszych serwisów – by wspomnieć tylko Facebooka – jeśli chodzi o możliwości live streamingu i wideo 360 stopni. Dlaczego Mark Zuckeberg uważa, że live video to przyszłość internetu, przeczytacie w tym tekście.

Również na naszym blogu nie brakuje dowodów na to, że wideo w różnych formach musi stać się przedmiotem zainteresowania marketerów, zanim będzie za późno. Chcesz skorzystać z naszej wiedzy o zastosowaniach wideo w marketingu, o formach jego dystrybucji i zaletach, jakie przynosi wykorzystanie filmów w długofalowej strategii marketingowej? Obejrzyj program Webcaster z Rafałem Oraczem (CEO Grupy AdNext) i Agatą Krynicką (dyrektor zarządzającą w Scoop), a jeśli masz dodatkowe pytania – zgłoś się do nas, chętnie udzielimy ci wszystkich potrzebnych porad.

wideo_webcaster

 

Hiperpersonalizacja w marketing automation

Jeśli wierzysz, że niespersonalizowany mailing wysłany z wykorzystaniem systemów marketing automation do jak największej ilości osób pomoże ci bez większego wysiłku pozyskiwać klientów – prawdopodobnie nigdy nie byłeś w większym błędzie jako marketer.

Hiperpersonalizacja w 2016 roku przybiera coraz bardziej realne kształty. W świecie ommnichanel mamy coraz więcej danych o motywacjach, zachowaniach i wchodzeniu w interakcję na ścieżce zakupowej klienta i widzimy coraz precyzyjniej różnice między poszczególnymi konsumentami. Rozsyłane bez segmentacji maile w najlepszym wypadku trafią w próżnie, w najgorszym – na stałe zrażą odbiorcę do twojej marki.

Zanim nastała możliwość hiperpersonalizacji, marketerzy do „śledzenia” danej osoby na ścieżce zakupowej wykorzystywali głównie dane deklaratywne i te dotyczące prostych i mierzalnych interakcji, takich jak kliknięcie w newsletter czy korzystanie z programów lojalnościowych, jednak konsekwentne zwiększanie roli serwisów społecznościowych i lepiej przystosowane narzędzia ułatwiły pozyskanie danych, dzięki którym wiemy, jak konsument porusza się po systemie, jakie ma potrzeby, kiedy dokonał zakupu podobnego do naszej oferty i jak wygląda jego historia zakupów. Chyba nie chciałbyś otrzymywać reklamy nawet najlepszych nart, telewizora czy okularów w korzystnej cenie chwilę po zakupie innych, prawda? Zacznij zatem wysyłać maile, które sam chciałbyś otworzyć, poszukując produktu stworzonego dla ciebie.

Dane, dane, dane

Z indywidualnym komunikatem możemy docierać do klienta w czasie realnym, dopasowując do niego treść, uzależnioną od dnia, nawiązującą do jego historii. Całościową ścieżkę i zachowania użytkownika możemy określić przez:

  • dane deklaratywne, czyli takie, które uzyskujemy już na etapie uzupełniania formularza – to pierwszy krok w dokonaniu poprawnej segmentacji naszej bazy, ale do pełnego obrazu potrzebne będą nam również dane, które uzyskujemy poprzez analizę zachowania Klienta na ścieżce zakupowej, np.:
  • dane geolokacyjne
  • informacje behawioralne
  • informacje o ścieżce użytkownika
  • informacje o zawartości koszyka

Dzięki tym informacjom możemy stworzyć profil behawioralny klienta, docierać do niego na podstawie wyszukiwanych w sieci informacji, które pozwalają stworzyć katalog potrzeb i projektować działania marketingowe w czasie realnym. Dane to klucz do pozyskania odbiorcy – zdaniem marketerów brak jakościowych danych to najważniejszy problem w automatyzacji obok odpowiednich technologii – pamiętaj jednak, by wykorzystywać je w różnych konfiguracjach. Nie przytłaczaj odbiorcy ilością ofert.

Segmentacja

Nawet niewielkie bazy danych, np. w przypadku leadów z newslettera, wymagają precyzyjnej analizy i podziału na segmenty – to pierwszy krok do zwiększenia ilości otwartych wiadomości, większego ruchu na stronie i zainteresowania ofertą osób, które faktycznie mogą wpłynąć na zwiększenie sprzedaży. Oczywiście im baza większa, tym większa pracę musimy wykonać przy stworzeniu dokładnych, precyzyjnych segmentów. Więcej o podstawach segmentacji i tworzeniu zadbanych baz, z uwzględnieniem wykorzystania danych demograficznych czy geolokalizacyjnych przeczytasz w jednym z naszych innych wpisów.

Czas…

Czy z tak przygotowanymi segmentami możemy przewidzieć, o której nasz mail będzie najchętniej otwierany? Wiele marek, które chce trafiać do „poważnego” odbiorcy z ofertą dotyczącą obszarów biznesowych danej firmy, stara się o dopasowanie rytmu wysyłek do porannej przerwy na kawę lub lunch. To jednak dość popularne rozwiązanie, więc oprócz kluczowego zrozumienia kontekstu i relacji między reklamowanym produktem a zachowaniami grupy docelowej warto zastanowić się, czy nie lepiej poszukać godziny, w której nasz mail będzie trafiał do adresata poza godzinami szczytu – gdy łatwiej przyciągnąć uwagę niż w przypadku pełnej skrzynki i rąk pełnych roboty.

…ale bardziej kontekst

A zatem może łatwiej przewidzieć, gdzie i kiedy będą otwierane nasze wiadomości, i nawiązywać przy tym do pogody, miejsca, otwieranych zakładek i wyników wyszukania? Dzięki korzystaniu z zaawansowanych narzędzi marketing automation, takich jak JetMail – tak. To druga strona medalu, a zarazem hiperpersonalizacyjna alternatywa dla czasowych wysyłek – opracowywanie ich bez przypisywania do konkretnej godziny, tylko do kontekstu zachowania użytkownika w sieci. Tu również znaczenie ma choćby śledzenie koszyka i precyzyjna informacja o ścieżce dotarcia– warto wesprzeć mailem (np. z propozycją zniżki lub pytaniem o powód niedokończenia zakupu) porzucone koszyki wkrótce po opuszczeniu strony przez klienta.

Skuteczną alternatywą do wysyłek mailingowych, umożliwiającą głęboką personalizację komunikacji real time z użytkownikami witryny, są narzędzia wysyłające web pushe, np. aplikacja PushAd Marketing Automation należąca do Grupy AdNext.