Kobiety w marketingu: o czym pamiętać nie tylko 8 marca?

Od poprzedniego Dnia Kobiet sporo się zmieniło, jeśli chodzi o postrzeganie roli kobiety w marketingu. Poza deklaracjami, reklama i marketing naprawdę żyły potrzebą większego równouprawnienia, zarówno ze strony pracownic agencji reklamowych, jak i zwykłych konsumentek. Łatwo było przegapić wydarzenia, które ukierunkowały debatę na ten temat – dlatego dziś, z okazji 8 marca, warto je sobie przypomnieć.

See It Be It

Od swojego startu w 2014 roku inicjatywa See It Be It nie wzbudziła takiego zainteresowania, jak na Cannes Lions w 2016 roku. Przypomnijmy: najbardziej presitżowa impreza branży kreatywnej stworzyła oddzielną akcję, z osobnym programem i panelistkami, w opowiedzi na problem zróżnicowania w branży, a także nierówności pod wzlędem wynagrodzenia w zależności od płci. I choć intensywny politycznie rok mógłby prowadzić do wniosku, że społeczeństwo się konserwatyzuje, a w wyniku skupienia się na sprawach kulturowych wchodzenie na niepewny politycznie grunt to reklamowe ryzyko, specjaliści przewidują, że brak debaty na ten temat i zatrzymywanie się w pół drogi do błąd, a w najbliższym czasie czeka nas coraz więcej spotów i materiałów podejmujących kwestie równości.

https://www.youtube.com/watch?v=LhgxQ9ND_Fk

Najwięksi reklamodawcy po stronie kobiet

Decydują o tym nie tylko ważne wydarzenia branżowe, bojkoty konsumenckie czy “polityczna poprawność”, jak chcieliby przeciwnicy zmian. Wyniki badań są bezwzględne – w branży kreatywnej tylko 11% kobiet pełni funkcje dyrektorskie, a w Polsce – 18%. Ale weźmy inną statystykę – taką, która sprawiła, że Unilever, drugi co do wielkości reklamodawca na świecie ogłosił walkę ze stereotypami płciowymi. Raport pokazujący, że zaledwie w 2% reklam kobiety przedstawiane są jako inteligentne, a tylko w 1% – jako zabawne, nie wspominając już o dysproporcjach między kobietami pracującymi w domu, a tymi na stanowiskach managerskich, stał się początkiem intensywnej kampanii Unilevera, który od tej pory zaczął przodować jako marka walcząca ze stereotypami – również z tymi dotyczącymi roli mężczyzn.

Nic dziwnego, że kampania cieszyła się powodzeniem. Powód jest banalny i świetnie obrazuje go poniższe wideo brandu – kobiety to najszybciej rosnąca grupa konsumencka na świecie, więc równość ma sens nie tylko etyczny.

A przy okazji, jak sądzisz, kto częściej w internecie robi zakupy pod wpływem impulsu? Zgadłeś – mężczyźni.

Również największy reklamodawca świata, Procter & Gamble, położył nacisk na temat równości płci, a 2 dni temu wystartował z kampanią #WeSeeEqual – przekaz prosty i skuteczny, ale jeszcze trafniejszy zdaje się jeden z komentarzy – “że też w 2017 roku nadal musimy o tym przypominać”.

https://www.youtube.com/watch?v=g6E4pfAzUCE

Decyzje zakupowe w rękach kobiet 

Nic dziwnego, że i Unilever, i Procter & Gamble postanowiły bardziej akcentować równość płci – i to nie dlatego, że są to firmy produkujące całe spektrum przedmiotów codziennego użytku, a kobietom można przypisać większe zainteresowanie domem – to właśnie jest stereotyp. Raport o płci konsumenta, analizowany w “Marketingu przy kawie”, pokazuje, że owszem, decyzje zakupowe podejmują głównie kobiety, ale podział obowiązków wygląda inaczej, niż wielu mężczyzn chciałoby go widzieć:

“Męskie kategorie zakupowe to obszar, w którym aktywne są również kobiety. Ich rola jest najwyraźniej większa, niż chcą przyznać panowie. 9% kobiet deklaruje, że nie uczestniczyło w zakupie ostatniego samochodu, 82% odpowiedziało, że decyzje w tej kwestii podejmowane są wspólnie. To samo dotyczy sprzętu RTV. 87% badanych kobiet wskazało, że ma głos przy podejmowaniu decyzji zakupowych, które wcześniej należały głównie do panów.”

To pokazuje, że umięjętność komunikacji między marką a kobietą, nawiązanie między nimi partnerskiego dialogu to wciąż kluczowe wyzwanie dla reklamodawców. Rosnąca rola kobiet w każdej branży – od technologii po zarządzanie – domaga się od marketerów wyjścia poza stereotypy i schematy, i trudno im nie życzyć w dniu ich święta, by ten łączący, uwzględniający różnorodność i równouprawnienie język udało się wypracować jak najszybciej.

Reklama kontekstowa i dystrybucja treści

Reklama kontekstowa i dystrybucja treści u zewnętrznych wydawców to bardzo ważny etap działań marketingowych. Dobre, zasięgowe serwisy i portale to idealne miejsce, żeby trafić ze swoimi artykułami lub innymi formami contentu do osób zainteresowanych konkretną tematyką, zaangażowanych i chcących pogłębiać wiedzę o produkcie czy usłudze, a także dzielić się nią dalej. Innymi słowy – dla reklamodawców dysponujących dobrym contentem to studnia bez dna, dająca możliwość przekucia paid media w earned media. Jak nie przegapić mniej dostrzeganych możliwości opłacanych mediów?

Jak wiemy, media, w których możemy dystrybuować treści, dzielą się na owned media, paid media i earned media. Każde z nich ma swoje zalety, dziś jednak zajmiemy się tylko paid media, a szczególnie jednym z ich aspektów – tym, któremu poświęca się mniej uwagi niż media relations, samym publikacjom na serwisach zewnętrznych czy choćby coraz bardziej zagrożonej reklamie displaya mianowicie widgetom rekomendacji treści i narzędziom reklamy kontekstowej.

nextclick4

Subskrybenci naszego newslettera regularnie otrzymują nowe statystyki dotyczące użycia AdBlocków. Jedne z najnowszych badań, z sierpnia 2016 roku, pokazują, że Polacy są w tej dziedzinie zdecydowanym liderem – programów blokujących irytujące reklamy używa aż 42% z nas. Te dane mogą mieć jednak drugie dno – być może polski rynek reklamy lideruje również w złym zrozumieniu tego, jak wyglądać powinna dobra reklama digitalowa.

Omijanie adblocków nie wystarczy (ale może zaszkodzić)

Dystrybucja, ale jaka? Jak to w content marketingu – spersonalizowana, dopasowana do odbiorcy i uwzględniająca gruntowną analizę tego, jak porusza się on w internecie. Innymi słowy – nie tylko taka, która pozwala na omijanie AdBlocka, a wręcz przeciwnie – unikająca wszystkiego, co zmusza nas do sięgania po programy blokujące, opierająca się na głębszym zrozumieniu potrzeb i zainteresowań potencjalnego klienta. Ostatecznie ominięcie blockera i wepchnięcie się przed oczy internauty z tą samą treścią, której powiedział nie”, podejmując decyzję o instalacji programu, może naszej marce tylko zaszkodzić. Jeśli 74% badanych podkreśla, że denerwuje ich reklama w internecie, ponad 50% narzeka na utrudniony dostęp do treści, a 15% uważa, że reklama jest do nich źle dopasowana, to filozofia jak nie drzwiami, to oknem psuje naszą reputację jako reklamodawcy.


Źródło:http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/36-proc-polskich-internautow-korzysta-z-adblockow-irytacja-nachalnymi-reklamami

Kim są bliźniaki behawioralne?

Przykładem narzędzia rekomendacji treści jest NextClickzaawansowane narzędzie analizy bliźniaków behawioralnych udoskonalane od 5 lat, które dzięki wykorzystaniu wnioskowania kontekstowego oraz skanowaniu ścieżek zachowania użytkownika w serwisach internetowych, potrafi w sposób precyzyjny wyświetlić mu dodatkowe treści dobrane do jego zainteresowań. Z podobnych mechanizmów korzystają choćby takie programy jak Spotify, sugerując nam utwory, które spodobały się osobom o guście bliżniaczo podobnym do naszego. Innymi słowy, bliźniak behawioralny to taki użytkownik, który szuka w internecie podobnych treści i wzbudzają one w nim podobne zaangażowanie co u osoby, której ma być wyświetlona rekomendacja redakcyjna. Co więcej, NextClick opiera się nie tylko na analizie zachowania pojedynczego użytkownika w serwisie – przeczytanych artykułach, zaangażowaniu i czasie pobytu na stronieale także na typach urządzeń, z jakich odbiorca korzysta – mobilnych czy desktopowych.

Reklama kontekstowa to korzyści dla reklamodawców

Reklamodawcy poważnie traktujący swoje kampanie content marketingowe powinni mieć świadomość różnych parametrów decydujących o tym, że content naprawdę działa. Jednym z nich jest czas przebywania na stronie – w odróżnieniu od zorientowanej na zasięg kampanii w social media możemy dokładnie zbadać zaangażowanie odbiorcy. W przypadku NextClicka kampanie reklamowe targetowane są na zdefiniowane grupy odbiorców, co zapewnia wysoką jakość ruchu.

Przykładowy widget:

nextclick1

i wydawców

Wydawcyod najpotężniejszych portali aż po małe, ale gwarantujące jakościowy ruch serwisyrównież czerpią korzyści z możliwości umieszczenia widgetów NextClicka na swoich stronach. Po pierwsze, otrzymują darmowe narzędzie do dystrybucji treści spersonalizowanej dla użytkowników, które przekłada się bezpośrednio na wzrost liczby odsłon serwisu – średnio od 4 do 8%. Po drugie, ze względu na uwzględnienie na adblockowej białej liście nie ryzykują, że w miejscu, gdzie powinny znajdować się sugerowane treści, pojawi się białe pole. Po trzecie, treści prezentowane w sposób naturalny i nieinwazyjny – nie ma więc ryzyka zrażenia do siebie czytelnika. To niemal równie tak ważne jak korzyść bezpośrednia – czyli dodatkowe źródło monetyzacji serwisu, łączące się z umieszczeniem na widgecie treści reklamowej.

nextclick2