5 błędów w kreacjach na Facebooku

Podobno błędy zdarzają się nawet najlepszym. Problem w tym, że czasami naprawdę nie ma miejsca na potknięcia – tym bardziej, jeżeli można im zapobiec w bardzo prosty sposób. Nie mówimy o literówkach, o przypadkowych publikacjach wersji roboczych ani o żadnych innych niewylogowaniach.

Nie chodzi o jednorazowe potknięcia. Trudno wrzucić te błędy do jednego worka, ale przyjmijmy roboczo, że dotyczą strategii marketingowej i/lub całościowego podejścia do koncepcji kreacji w ogóle.

Dziś skupiamy się na błędach, z którymi śmiało możecie “dyskutować”. Facebook potrafi zaskakiwać. Niemniej – skupiamy się na tych kwestiach, co do których trudno określić jednoznaczną, złotą regułę. Podejrzewamy, że to błędy, przez które Wasze działania są mniej skuteczne. Ale żeby nie skończyło się na samym wytykaniu palcami – wskażemy również nasze propozycje rozwiązań.

Rzućmy okiem na 5 popularnych błędów w kreacjach tworzonych przez facebookowych social ninja. Oczywiście złych praktyk jest znacznie więcej, ale… nie od razu Rzym zbudowano. Zrobimy to krok po kroku.

#1. Facewriting

Pisanie na Facebooku rządzi się swoimi prawami, natomiast nie jest to nic nowego nawet dla social-amatorów.

Daleko nam do tego, żeby mówić o limicie liczby znaków na Facebooku. Jeżeli potrafisz dobrze pisać – twórz długie posty. Dlaczego nie? Pamiętaj tylko o warstwie wizualnej, która odgrywa bardzo istotną rolę. Odpowiedni podział na akapity uważamy za jeden z priorytetów i rekomendujemy tworzenie akapitów na średnio(!) 3-4 linijki.

 

fb1

Jeżeli nie jesteś antyfanem emoji – dodaj trochę koloru. Możesz korzystać z tych dostępnych bezpośrednio na Facebooku lub pójść nieco inną drogą i skopiować je na przykład z facebook symbols.

“Miód chociaż słodki, nadmiarem słodyczy tłumi apetyt i sprowadza mdłości; kochaj z umiarem.” To, co Shakespeare mówił o miodzie i miłości – my odnosimy do emoji. Pamiętajcie – zdrowy umiar!

Kolejny popularny błąd to stosowanie hashtagów w tekście – a właściwie pod tekstem. Hashtagi na Facebooku nie działają w taki sposób jak na Instagramie czy Twitterze. Ściślej rzecz ujmując – w ogóle nie działają. Sprawdzają się jednak jako forma “ubogacenia” tekstu.

f3

O ile hashtagową ekwilibrystykę traktujemy jako błąd, to z pewnością nie jesteśmy przeciwnikami używania tych rozwiązań w celu uatrakcyjnienia tekstu.

Reasumując:

  • warto stosować hashtagi ze względu na wizualny aspekt i/lub tworzenie charakterystycznego elementu w komunikacji;
  • nie warto korzystać z hashtagów, które zaburzają czytelność tekstu (np. ze względu na niepoprawną odmianę) i/lub tworzenie długiej wyliczanki fraz na końcu posta.

Trzeci i ostatni błąd na płaszczyźnie tekstu dotyczy zamieszczania linków.

ff1

ff2

ff3

Nic nie sugerujemy, ale rozmieszczenie kciuków nie jest przypadkowe. Mówimy tutaj o wykorzystaniu jednego adresu. O tym, co sądzimy na temat kilku odnośników dowiecie się z punktu trzeciego.

#2. Absurdy

Liczba szkoleniowców, którzy opowiadają bzdury na temat tajnych sekretów Facebooka jest coraz większa. Do tego musimy dołożyć wielką machinę dezinformacji w sieci i tanich sensacji, które rozprzestrzeniają się znacznie szybciej niż rzetelne, sprawdzone opracowania.

Finalnie – otrzymujemy ogrom mitów, które odciągają uwagę marketingowców od tego, co najważniejsze, czyli tworzenia solidnych, wartościowych treści. Tworzenie skutecznych, przemyślanych strategii jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż szukanie tanich tricków na podbicie zasięgu.

W tej publikacji nie będziemy skupiać się na obalaniu mitów typu “zawsze publikuj o 10:55, nigdy o 11:00”. Głównym przesłaniem tego punktu jest to, by pozyskiwać informacji ze sprawdzonych źródeł i testować, a nie opierać się na tańszych i droższych kursach od pseudospecjalistów.

#3. Cel jest jeden!

Częstym błędem popełnianym jeszcze na etapie planowania kreacji jest pominięcie określania celu danego posta. Bardzo ważne jest to, aby skupić się na jednym docelowym działaniu odbiorcy. Na przykład – jeżeli tworzysz post, w którym zachęcasz ludzi do dołączenia do grupy, nie spodziewaj się wysokiego wskaźnika polubień posta ani komentarzy. Jeśli tworzysz post z linkiem – skieruj uwagę odbiorców na kliknięcie i przejście na stronę, a nie np. dyskusję w komentarzach.

Warto przyjrzeć się dostępnym celom dla kampanii reklamowych Facebook Ads. Przede wszystkim, jeżeli zabierasz się za stworzenie kreacji, którą zamierzasz promować – ale także wtedy, kiedy po prostu chcesz stworzyć dobry, skuteczny post.

f7

 

#4. Grafiki nie z tego świata

Możemy wyróżnić dwa podstawowe błędy dotyczące grafik składających się na facebookowe kreacje.

Po pierwsze – grafiki nieodpowiednio dopasowane do formatu. Efekt – to bardzo proste. Grafiki, które nie wyświetlają się w poprawny sposób, nie zatrzymują uwagi odbiorcy tak dobrze jak te o poprawnych wymiarach. Częstym zaniedbaniem jest także nieuwzględnianie tego, w jaki sposób grafiki wyświetlają się na desktopie, a w jaki na mobile.

Po drugie – grafiki, które totalnie nie sprawdzają się w mediach społecznościowych. Dotyczy to obrazów z bardzo dużą ilością tekstu (zachęcamy do korzystania z narzędzia do kontrolowania ilości tekstu na obrazie) oraz grafik przedstawiających elementy widoczne wyraźnie dopiero po powiększeniu (szczególnie plakaty, programy itd.)

#5. Tablica ogłoszeń

Jasne, zdajemy sobie sprawę z tego, że nie zawsze jest co opublikować. Tym bardziej, jeżeli po kolejnym przepłaconym szkoleniu wyjdziemy z ambitnym planem pod tytułem “3 publikacje dziennie”.

Mnóstwo firm działa na facebooku w sposób typowy dla tablicy ogłoszeń – z tym że ich cel jest zupełnie inny. Jeżeli nie podchodzisz do tego, kogo obserwujesz zbyt skrupulatnie, z pewnością znajdziesz w gronie polubionych stron takie, które od kilku miesięcy nie opublikowały nic innego niż post z linkiem lub udostępnienie viralowego materiału.

O ile część z nich wysila się do tego stopnia, by dorzucić do udostępnienia totalnie niechwytliwe hasło w stylu “a jak to wygląda u Ciebie?”, to pozostali tworzą komunikację bez wykorzystania klawiatury.

Ciągłe wrzucanie odnośników i podejście “byleby nie umrzeć” to bardzo popularny błąd, który dotyczy wielu firm korzystających z Facebooka bez opracowania jakiejkolwiek strategii i planu.

Finał! Za nami 5 błędów, z którymi bardzo często spotykamy się na Facebooku. Mamy nadzieję, że zaproponowane rozwiązania pozwolą Wam podnieść skuteczność działań marketingowych na FB, a jeżeli tylko zostaną wyeliminowane – zabierzemy się za przygotowanie kolejnej publikacji o tym, jak podnieść efektywność jeszcze na etapie tworzenia kreacji.

Silver Generation Marketing

Wyobraź sobie grupę odbiorców, która nie jest bombardowana komunikatami reklamowymi prowadzącymi do tego, że zjawiska takie jak ślepota bannerowa zaczynają odgrywać pierwsze skrzypce. Zgadza się – to właśnie seniorzy.

Silver Generation to grupa, która z biegiem lat nabiera wartości z perspektywy marketingowców. Osoby starsze coraz częściej pojawiają się jako istotni odbiorcy – albo nawet jeszcze jako target “do przetestowania”. Skąd to całe zamieszanie i dlaczego dotychczas wręcz ignorowana grupa rozpoczyna swoją drogę na świecznik?

Są dwa powody, które uznajemy za kluczowe – demografia i rozwój.

W ostatnich latach zmienia się struktura wieku Polaków, Żyjemy coraz dłużej, poziom dzietności jest stosunkowo niski – a do tego należy dołączyć jeszcze ciągłą emigrację młodych mieszkańców Polski. Szacuje się, że do 2050 roku osoby mające więcej niż 60 lat będą stanowić ponad 40% społeczeństwa. Podobne informacje dotyczą także mieszkańców innych europejskich krajów. Sygnał jest jasny – seniorów będzie coraz więcej.

Drugim bardzo istotnym czynnikiem jest rozwój społeczeństwa informacyjnego i coraz wyższa jakość edukacji w Polsce. Z roku na rok do grona seniorów (tj. osób mających więcej niż 50 lat) dołącza coraz więcej osób korzystających z nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Jeżeli dołożymy do tego ogrom prowadzonych działań w zakresie rozwoju świadomości i wypracowania konkretnych umiejętności seniorów – otrzymujemy grupę odbiorców, którzy korzystają z kanałów, w których możemy do nich docierać.

Silver Generation Marketing w Internecie

Żeby zebrać podstawowe informacje do kampanii reklamowej na temat seniorów w Internecie, rozpoczynamy od Facebooka i przechodzimy do Audience Insights. W Polsce korzysta z niego 2-2,5 miliona osób powyżej 50 roku życia. Na tle 10-15 milionów wszystkich pełnoletnich polskich użytkowników grupa seniorów wypada naprawdę nieźle, bo może stanowić nawet 20%.

Tak, zgodnie z tymi danymi istnieje prawdopodobieństwo, że nawet co piąty dorosły użytkownik Facebooka w Polsce ma powyżej 50 lat. W ubiegłym roku pisaliśmy o tym, że Facebook się starzeje. Skupialiśmy się tam przede wszystkim na tym, że spadający odsetek młodszych użytkowników to niepokojąca wiadomość dla ekipy z Menlo Park, ale tym razem podejdziemy do tematu od zupełnie innej strony.

We wspomnianej publikacji porównywaliśmy liczbę użytkowników Facebooka z młodszych grup (18-24; 25-34) i tych najstarszych (45+). O ile podobną wielkość grupy 18-24 i 45-54 w Stanach Zjednoczonych traktowaliśmy wówczas jako złą wiadomość – to mówiąc o silver generation marketingu możemy się tylko cieszyć.

W Polsce największą grupą nadal są osoby młodsze, natomiast w USA różnice pomiędzy poszczególnymi segmentami (przede wszystkim wśród kobiet) są coraz mniejsze.

 

ai1
Demografia użytkowników Facebooka – USA

Jeżeli przejrzymy inne informacje dotyczące działań seniorów na Facebooku, możemy zauważyć, że korzystają z niego w sposób odpowiadający ich rzeczywistym zainteresowaniom i potrzebom.

Marketing internetowy vs. seniorzy

Tworzenie reklam skierowanych do osób mających więcej niż 50 lat może być dla wielu marketingowców czymś zupełnie nowym.

Graj jak równy z równym i nie pozwól im czuć się jakby byli z innej epoki.

Wielu marketingowców popełnia błąd tworząc komunikaty skierowane do seniorów zbudowane w taki sposób, jakby zakładali, że odbiorcy nie mają zielonego pojęcia o rozwiązaniach, z których korzystają.

Granica jest bardzo cienka. Musisz mieć świadomość tego, że grupa silver generation to ludzie, którzy nie urodzili się ze smartfonem w dłoni, ale jednocześnie nie możesz sprawić, by poczuli się niechciani, obcy i urażeni. Zadanie jest o tyle skomplikowane, że duże grono seniorów oczekuje specjalnych ofert skierowanych do osób z nieco niższym nr. PESEL.

Niezwykle ważne jest jednak to, że młodsi seniorzy korzystają z Internetu bardzo chętnie i spędzają w sieci naprawdę sporo czasu.

Jeżeli mówiąc o seniorach skupiamy się na osobach mających powyżej 50 lat, nie możemy przystawać na wyobrażeniu schorowanej starszej pani. Wiele z tych osób nadal pracuje i stara się żyć aktywnie, a ich obecność w sieci świadczy o tym, że ciągle mają potrzebę odkrywania i uczenia się nowych rzeczy.

Jak content wpływa na wizerunek pracodawcy?

Content marketing to sposób nie tylko na generowanie leadów. Z reguły mówimy o nim tylko w kontekście zdobycia klientów. Dziś przyjrzymy się temu, w jaki sposób może przyciągnąć do nas ludzi, którzy pomogą nam pozyskiwać nowych klientów. Jak wykorzystać działania contentowe w kreowaniu wizerunku pracodawcy?

Zdobycie bardzo dobrego pracownika bywa naprawdę trudne. Przede wszystkim wtedy, kiedy robimy to z marszu. Niezależnie od tego, czy poszukujesz osoby na niewymagające, niższe stanowisko czy specjalisty o wyśrubowanych umiejętnościach – po drodze musisz pokonać co najmniej kilka przeszkód. Jeżeli myślisz o rekrutacji dopiero wtedy, gdy na szybko musisz zapełnić fotel po starym pracowniku, osiągnięcie rekrutacyjnego sukcesu będzie dla Ciebie znacznie trudniejsze lub droższe. A gdyby tak postawić na stały kontakt z grupą osób potencjalnie zainteresowanych pracą w Twojej firmie?

Millennialsi i – powiedzmy to sobie szczerze – ogromna liczba bardziej doświadczonych osób (które widzą, co pokolenie 90’ wyprawia na rynku), przyzwyczajają nas do tego, że pracownicy nie są już towarem. Dobra firma nie troszczy się tylko o Customer Experience, ale także o Employee Experience. Cofnijmy się jednak o jeszcze kilka kroków.

We wrześniu 2015 r. ukazał się raport “The True Cost of a Bad Hire” przygotowany przez Brandon Hall Group. Zgodnie z danymi dostępnymi w tym raporcie, aż 95% podmiotów przyznaje się do “złych zatrudnień”. Prawdopodobieństwo dobrego zatrudnienia jest trzykrotnie wyższe w przypadku marek, które prowadzą działania w zakresie employer brandingu.

Już w 2016 roku 86% specjalistów HR zgodziło się z tym, że proces rekrutacyjny coraz bardziej przypomina proces marketingowy. (Hiring Trends Report, iCIMS, 2016).

Jak nietrudno się domyślić, większość osób poszukujących pracy robi to przez smartfony (zgodnie z badaniami to nawet cztery na pięć osób).

Employer branding + content marketing + social media

Wiele marek prowadzi w mediach społecznościowych działania oparte o marketing treści, które są przeznaczone przede wszystkim dla osób potencjalnie zainteresowanych pracą. Jak to robią i czego możemy się od nich nauczyć?

Na warsztat bierzemy Facebook i Instagram. I nie, nie robimy tego z myślą o nadchodzącej klęsce Linkedin po umożliwieniu zamieszczania ofert pracy na Facebooku. Chcemy po prostu przyjrzeć się temu od innej strony.

emp1
https://www.facebook.com/business/learn/facebook-page-post-jobs

 

Jakiś czas temu opublikowaliśmy już artykuł o wizerunku pracodawcy: Employer branding – autentyczność wycelowana w kandydata. Od tego czasu niewiele się zmieniło. Kandydaci, którzy poszukują informacji o firmie, znacznie bardziej ufają innym pracownikom tej firmy niż samym pracodawcom. Sztampowy, korporacyjny styl komunikacji sprawdza się coraz słabiej. To wiadomości, które zazwyczaj nie są zbyt interesujące, a co więcej – brakuje im “ludzkiego charakteru”. Marki, które zatrudniają naprawdę dobrych pracowników mogą pozwolić sobie na przekazanie tych kanałów w ich ręce i wskoczyć na przód peletonu.

Przyjrzeliśmy się kilku karierowym profilom wybranych marek. Chodźcie po inspiracje!

Wyborowa

emp6

Wyborowa na swoim Instagramowym profilu rządzi genialnym znakiem rozpoznawczym – hashtagiem #wyborowakariera. Imprezy, szkolenia, goście i słodkości. Marka przedstawia różnorodność wydarzeń, w których biorą udział pracownicy, mocno podkreślając integracyjny charakter części z nich.

#ILoveMyJob #wyborowakariera

PZU

emp7

Jedni mają łatwiej, a inni mniej łatwo. PZU ze względu na specyfikę działalności nie rozbawia odbiorców do łez scenami z integracyjnej części życia pracowników. Co znajdziemy na @pzukariera? Bardzo dużo młodych twarzy. Stażyści i studenccy ambasadorzy odpowiadają targetowi obranemu dla tego kanału, mocno łączonego z uniwersyteckimi profilami (sprawdź tutaj, jak pozyskać studenta w sieci).

#student #university #work

Deloitte

emp2

Po co odciągać uwagę pracowników, skoro można stworzyć program dla ambasadorów?

Nestle

emp3

 

Nie sposób określić specyfikę komunikacji Nestle Careers w jednym zdaniu. Ciągłe świętowanie, dobre rady i świetny hashtag #NestleNeedsYOUth. Brzmi dziwnie, ale Nestle to jedna z najlepszych firm na tej płaszczyźnie.

Jaki content publikować?

W zależności od tego, który etap w candidate journey stanowi zapoznawanie się z informacjami o pracodawcy na płaszczyźnie mediów społecznościowych, możemy wyróżnić dwie główne strategie.

Osoby, które mają już za sobą pierwszy kontakt z marką pracodawcy, często decydują się wyszukiwanie informacji na portalach pracy, firmowej stronie i oczywiście w mediach społecznościowych. Korzystają z nich jak z wyszukiwarki. Wówczas głównym zadaniem pracodawcy jest to, by po prostu dać się znaleźć. To sposób preferowany przez ogromną część firm, które gromadzą zazwyczaj niewielkie społeczności, a ich treści są przede wszystkim aktualne i autentyczne. Oddają charakter firmy, przedstawiają codzienność pracowników, a często także idee i cele.

emp5

 

Inne firmy publikują niesamowite, inspirujące historie dotyczące osiągnięć ich pracowników i sukcesów firmy. Tworzą chwytliwe nagłówki i ciekawe treści, które czytają nawet ci, których zupełnie nie interesuje poszukiwanie nowej pracy. Często docierają do bardzo dużej liczby osób, angażują większe społeczności, a tym samym budują pierwsze wrażenie właściwie właściwie “przed” candidate journey.

 

emp4

 

Nie mogliśmy pominąć LinkedIn! Jeżeli chcesz dowiedzieć się jeszcze więcej o tym, jak marki pracują nad wizerunkiem pracodawcy, sprawdź Top Attractors – listę 40 najlepszych wg LinkedIn. Znajdziesz tam marki takie jak Apple, Facebook, Amazon czy Google.

Trendy Instagram Marketingu (cz. 2)

To trend, który sprawia, że, niejeden marketingowiec przeciera oczy ze zdumienia. Dziś bierzemy go na tapetę. Opowiemy Ci o tym, co robić, aby ludzie pokazywali Twoją markę na Instagramie.

Wyobraź sobie dwóch przedsiębiorców tworzących nową siedzibę firmy, która zajmuje się usługami związanymi z motoryzacją – a ściślej rzecz ujmując – auto detailingiem, czyli wizualną warstwą. Zainwestowali naprawdę sporo pieniędzy w zbudowanie miejsca, które będzie cieszyć oko wymagających klientów, ale to nie wszystko. Właściciele stworzyli specjalną przestrzeń, w której będą robić zdjęcia samochodom pozostawionym pod ich opieką przez klientów. Specjalna wydzielona przestrzeń, z odpowiednim oświetleniem, najlepszym umiejscowieniem logotypu na ścianie i precyzyjnym dopracowaniu wszystkich elementów w taki sposób, by miejsce jeszcze lepiej prezentowało się na zdjęciach.

Brzmi jak szaleństwo? Zdecydowanie! Gigantyczne koszty tylko po to, żeby stworzyć osobną przestrzeń, w której mogą robić świetne zdjęcia. Zdjęcia wykorzystywane do komunikacji z klientami na płaszczyźnie mediów społecznościowych z Instagramem na czele. To imponująca marka, która od samego początku kładzie ogromny nacisk na maksymalizację potencjału Instagrammable.

Przestrzeń w stylu Instagrammable

Tworzenie przestrzeni Instagrammable – czyli (w uproszczeniu) takich miejsc, które będą dobrze wyglądać na Instagramowych zdjęciach – jest zjawiskiem, które postanowiliśmy dołączyć do listy Instagramowych trendów. Jesteśmy przekonani, że projektanci i przedsiębiorcy będą kłaść nacisk na to, by ich miejsca posiadały odpowiedni Instagramowy potencjał i styl. Nie tylko w roku 2018, ale także w kolejnych latach.

Trend nie odnosi się jedynie do tworzenia nowych miejsc. Dotyczy również wprowadzania pewnych modyfikacji i co więcej – może być realizowany także w obszarze bardzo drobnych rozwiązań, które nie są kosztowne i które można po prostu przetestować – a następnie bez żalu wyrzucić do śmietnika. Inspiracje przedstawimy Ci w dalszej części tej publikacji.

O co tu chodzi?

Jeżeli Paryż jest na Twojej liście odwiedzonych miast – pewnie już wiesz, co chcemy powiedzieć. Jeżeli nie – spójrz na prosty przykład. Wyobraź sobie Janka, który za tydzień wybiera się do Paryża. Choć nie wiemy, jaki jest cel jego wyjazdu, to możemy założyć (a połowa jego znajomych pewnie “dałaby sobie rękę uciąć”), że jego pierwsza wyprawa do stolicy Francji będzie obfitować w zdjęcia Wieży Eiffla. Jeżeli tylko będzie miał okazję do tego, żeby ktoś zrobił mu zdjęcie – możemy nawet przewidzieć, jak będzie ono wyglądać. Janek doskonale to wie. Jego znajomi to wiedzą. Pewnie Ty też masz już to przed oczami.

iggs

Janek będąc w Paryżu zrobi zdjęcie z perspektywy, która pozwoli mu uzyskać efekt, jakby trzymał Wieżę Eiffla za czubek. Jeżeli pojedzie do Pizy – będzie udawał, że podpiera wieżę, żeby się nie zawaliła. Schemat jest bardzo prosty.

#foodporn

Branża gastronomiczna niewątpliwie stanowi dobry przykład w kategorii Instagrammable place. Fotografowanie jedzenia jest powszechne. Nikt jednak nie wyróżniałby gastronomii tylko dlatego, że ludzie robią zdjęcia daniom, które zamawiają.

i7

Restauracje, które rozwijają potencjał Instagrammable, dbają o to, żeby ich klienci mogli robić świetne zdjęcia przed zamówieniem (karty menu z chwytliwymi hasłami), kiedy otrzymają danie (zdjęcie jedzenia oraz zastawy), a nawet po posiłku.

Co robić czekając w kolejce? Zdjęcia!

Przykuwanie uwagi do wyglądu dań to nic nowego – ale lepiej nie podejmujmy tego tematu z perspektywy marketingowców. Kluczowa jest dbałość o to, by klienci mogli robić naprawdę dobre zdjęcia od początku do końca wizyty.

To podstawy, takie jak możliwość podłączenia telefonu do ładowania czy dostęp do wi-fi, ale także odpowiednie oświetlenie, charakterystyczny element albo slogan.

Co w przypadku trudnej branży?

Nie każdy zdecyduje się na inwestycję w specjalną przestrzeń do robienia zdjęć i nie każdy oferuje produkty lub usługi, które z natury dobrze wyglądają na fotografiach. Co zrobić?

  • #hashtag – nawet jeżeli nie jesteś w stanie fizycznie przygotować czegoś, co dobrze wypadnie na Instagramie, możesz zbudować wirtualną otoczkę z pomocą hashtagów,
  • “insta ramka” – to rozwiązanie zdecydowanie nie sprawdzi się w każdej branży, ale w wielu przypadkach może stanowić świetną alternatywę,
  • symbol – działa bardzo podobnie jak w przypadku hashtagów – ale może być czymś fizycznym; wystarczy odrobina kreatywności,
  • opakowanie – może być to gadżet w przypadku usługi lub oryginalne opakowanie produktu.

Jeżeli zdecydujesz się na wprowadzenie jednego z tych rozwiązań (lub w przyszłości wybierzesz zupełnie inny sposób – jak na przykład własne nakładki lub geofiltry) – pamiętaj o tym, aby pokazać swoim klientom, w jaki sposób mają to robić. Daj im przykład. Możesz zrobić to samodzielnie albo wykorzystać współpracę z influencerem.

Pamiętaj! Maksymalizując potencjał Instagrammable – możesz zaszkodzić środowisku Instagram Husband.

Instagram rozwija swoją ofertę dla reklamodawców – jednak w przypadku sprzedaży stacjonarnej, nie będziesz w stanie precyzyjnie weryfikować skuteczności działań w zakresie rozwoju potencjału miejsca pod kątem IG.

Najpierw zastanów się nad wprowadzeniem niskobudżetowego rozwiązania i pamiętaj o wykorzystaniu trendów Instagrama, o których pisaliśmy w pierwszej części.

Trendy Instagram Marketingu (cz. 1)

Instagram się zmienia. Rozwija się w niesamowitym tempie. Wymaga większego zaangażowania w tworzenie treści i wykorzystania możliwości reklamowych do zbudowania jeszcze większej społeczności. Chcesz poznać trendy Instagram Marketingu na rok 2018? Chodźmy!

Na start jeszcze raz przyjrzyjmy się tym niesamowitym liczbom.

Rok 2013 – 100 000 000 użytkowników
Rok 2016 – 500 000 000 użytkowników
Rok 2017 (kwiecień) – 700 000 000 użytkowników
Rok 2017 (wrzesień) – 800 000 000 użytkowników

We wrześniu 2017 r. 500 000 000 użytkowników korzystało z Instagrama codziennie. Nie znamy jeszcze oficjalnych informacji na temat obecnej liczby użytkowników, ale prawdę mówiąc – nie ma to większego znaczenia. Niezależnie od tego, jak duży wzrost zanotował IG, jesteśmy przekonani, że warto jeszcze bardziej zaangażować się w ten kanał.

Nie tylko my. Liczba kont firmowych w lipcu 2017 wynosiła 15 milionów. W listopadzie było ich już 25 milionów. Zgodnie z oficjalnymi danymi Instagrama z listopada 2017 – aż 80% użytkowników obserwuje konta firmowe, a 200 milionów użytkowników odwiedza te profile każdego dnia.

Rozwój Instagrama robi wrażenie, ale czas przejść do sposobów na wykorzystanie tego gigantycznego potencjału!

Trend #1: Live streamy

Popularność formy video nie omija Instagrama. Choć video może czasami wywoływać mnie polubień niż zdjęcia – to daje możliwość zatrzymania uwagi odbiorcy na dłużej. Transmisje na żywo to kolejny poziom video. Są wyświetlane między innymi w sekcji Stories, a followersi otrzymują o nich powiadomienia. Obecnie możliwe jest również przesyłanie transmisji w wiadomościach prywatnych.

Możesz znaleźć kilka różnic pomiędzy relacjami live realizowanymi w różnych kanałach, ale ich istota się nie zmienia – pokazujesz swoją (lub firmy) prawdziwą twarz i skuteczniej budujesz relacje.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej – przeczytaj “Transmisje Live – jak Twoja firma może na tym skorzystać?”, gdzie opowiadamy o tym na przykładzie Facebooka.

Trend #2: Reklama w Stories

Wprowadzenie funkcji Stories było tym, co pozwoliło Instagramowi wejść na tak wysokie obroty. Stories daje potężne możliwości reklamodawcom. Można porównać je do reklam wyświetlanych przed filmem w kinie. Dlaczego? Bo właściwie nic innego nie odbiera wtedy uwagi użytkownika wpatrzonego w ekran. Jest jednak ważna różnica – znacznie łatwiej stworzyć reklamę, którą ludzie chętnie obejrzą pomiędzy innymi Stories niż reklamę, która nie zirytuje widowni czekającej od pół godziny na rozpoczęcie filmu. I jeszcze coś – reklamy w Stories przekierowują do strony z zakupami.

Przeglądanie Stories dla wielu użytkowników stało się główną czynnością prowadzoną na Instagramie. W związku z tym influencerzy często tworzą relacje, w których informują o publikacji nowego posta.

Bardzo istotne jest również wykorzystanie ich organicznego potencjału. Znajdź swój sposób na Stories, które będą angażować Twoich odbiorców i zapisuj wyróżnione relacje. Od 24 kwietnia 2018 r.  tworzenie relacji jest znacznie łatwiejsze i szybsze – możesz jednocześnie publikować wiele obrazów/filmów.

Trend #3: Shopping feature

Jeżeli prowadzisz sprzedaż przez Internet – teraz możesz korzystać z Instagrama do bezpośrednich przekierowań do Twojego sklepu. W innej publikacji pisaliśmy o bardzo dobrych – a właściwie najlepszych – wynikach Instagrama w zakresie wskaźnika interakcji. Teraz droga Twoich odbiorców do sklepu to dosłownie 3 tapnięcia.

i1

i2 i3 i4

 

O sprzedaży na Instagramie opowiemy więcej w jednym z kolejnych artykułów!

Trend #4: Mikroinfluencerzy

Współpraca z mikroinfluencerami to bardzo gorący temat 2018 roku. Instagram jest kolejnym kanałem, który kapitalnie sprawdza się w tym zakresie. Jeżeli bardziej niż na szerokim zasięgu zależy Ci na dotarciu do precyzyjnie określonej grupy docelowej i przełożeniu na wyniki zakupowe – współpracuj z mikroinfluencerami.

Zapoznaj się z case study porównującym wyniki kampanii prowadzonych przez influencera mającego 600 000 followersów i mikroinfluencera z ok. 10 000 followersów na Instagramie.

influ

Zobacz case study

 

Trend #5: User-Generated Content

Czy zgodzisz się z tym, że wykorzystywanie treści tworzonych przez Twoich odbiorców nigdzie nie sprawdza się tak dobrze jak na Instagramie? Hashtagi i oznaczanie spisują się w tym zakresie naprawdę świetnie. Wiele marek wykorzystuje User-Generated Content do skutecznej promocji.

Udostępnianie treści odbywa się jednak na zupełnie innej zasadzie niż choćby w przypadku Facebooka. W związku z naruszaniem praw – forma udostępniania materiałów na Instagramie prawdopodobnie ulegnie znaczącym zmianom. Dowiedz się więcej na temat Rights Managera.

Sposób udostępniania treści prawdopodobnie zmieni się w 2018 roku, ale na pewno nie zmieni się to, że użytkownicy będą tworzyć materiały powiązane z Twoją marką.

Dowiedz się, co zrobić, aby klienci pokazywali Twoją markę na Instagramie. Przeczytaj drugą część artykułu: Trendy instagram Marketingu cz. 2

Przykłady świątecznych kampanii rkelamowych

Te kampanie Cię zainspirują: świąteczne reklamy

Ludzie z zasady nie lubią reklam. Jednak jeżeli zrobisz jednoznacznie dobrą kampanię – sytuacja obróci się o więcej niż 180 stopni. Przygotowaliśmy zestawienie wybranych kampanii, które spisały się naprawdę świetnie! To reklamy, które ludzie uwielbiają – i które chcą oglądać znacznie częściej.

Tegoroczny kwiecień to dwa duże święta. Wielkanoc i Prima Aprilis. Żeby było jeszcze ciekawiej – wypadały tego samego dnia. Chcemy podsumować to, co działo się w tym miesiącu – zwracając uwagę szczególnie na treści dotyczące wspomnianych wydarzeń.

Mamy nadzieję, że nas rozumiecie. Tu nie chodzi o monotematyczność. Są dwa piekielnie istotne powody, dla których zdecydowaliśmy się omówić świąteczne kampanie reklamowe – a tym samym odsunąć inne ciekawe rozwiązania na dalszy plan.

Po pierwsze – każdy, kto współpracował z firmami lub osobami działającymi od dłuższego czasu, doskonale zna przekonanie o tym, że życzenia trzeba złożyć. “Politycy przecież robią to w mediach. Konkurencja zalewa każdy dostępny kanał, więc… nie możemy być gorsi. Jak wszyscy to wszyscy”. Najpierw bijesz się z myślami i chcesz przekonać klienta, że może jednak nie warto robić tego, co każdy. Koniec końców – zostajesz bez argumentów, masz mniej czasu, a skopiowanie życzeń z sieci (na wzór znacznej grupy użytkowników facebooka i sms-owych pozdrawiaczy) raczej nie wchodzi w grę.

Po drugie – umiejętność tworzenia naprawdę oryginalnych kreacji, które dotyczą każdego oklepanego tematu (przykład świąt wpisuje się tutaj wręcz perfekcyjnie) to bardzo cenna umiejętność. Daj się zainspirować. I nie chodzi tu tylko o Święta Wielkanocne i Prima Aprilis. Maj również zapowiada się świątecznie. A w przyszłym roku wszyscy będziemy przechodzić przez to samo.

Najlepsze świąteczne kampanie reklamowe

Przeglądając różne kreacje tworzone w języku angielskim, w oczy rzuca się bardzo częsta gra słowem “egg” i… naprawdę ma to swój urok, a w niektórych zastosowaniach wypada po prostu kapitalnie.

Przejdźmy do konkretnych kampanii!

Snapchatowi łowcy jajek

Po wprowadzeniu Instagramowych Stories, Snapchat wie wszystko o kopiowaniu rozwiązań. A już bardziej poważnie – Snap stworzył inspirowane Pokemon GO poszukiwanie jajek oparte na Snap Maps.

snap

Snapchat Egg Hunt, Snapchat

Zabawa jest niemal identyczny jak w przypadku zbierania Pokemonów. Użytkownicy przemieszczali się w świecie rzeczywistym, aby odnaleźć jajka ukryte w świecie wirtualnym – i wyświetlane na ekranach smartfonów. Po znalezieniu jajka i kliknięciu w nie, użytkownik dostawał punkt (w przypadku zwykłego jajka) lub 5 punktów (za złote jajko). Zwycięzcy mogli zamienić zebrane punkty na wykorzystanie specjalnej nakładki na zdjęcie.

Zabawa odbywała się na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady, trwała od 30 marca do 1 kwietnia i zgodnie z danymi Snapchata – zebrano w tym czasie ponad 59,7 milionów jajek.

Mimo bardzo wyraźnej inspiracji appką Pokemon GO – Snap stworzył świetną, oryginalną akcję opierającą się na swoim sztandarowym augmented reality – co przełożyło się na naprawdę atrakcyjne wyniki zaangażowania.

GIFY EMAIL MONKS

Nie tylko duży może więcej. W tym przypadku wystarczyło wysłanie równie prostych, co atrakcyjnych wizualnie maili. Forma zawierająca GIFy połączona z jasnymi informacjami o tym, że ludzie wydają więcej w czasie Świąt Wielkanocnych to nieskomplikowane i skuteczne rozwiązanie. Można?

Personal-Creations

Źródło

#CraftyEggs

Z oryginalnym rozwiązaniem jeszcze w 2014 r. wyszło także Mashable. Klucz? User-Generated Content. Stworzono wyzwanie, w ramach którego odbiorcy mieli tworzyć pisanki i przesyłać video, w którym je przedstawiają oraz dołączać hasthag #CraftyEggs. Najlepsze zostały wybierane i publikowane na Vine przez Mashable. Efekt? Zaangażowanie odbiorców i duża porcja ciekawych treści.

mashable eastereggs

Źródło

Wielkanocne jaja

Reese’s postanowiło wykorzystać połączenie Wielkanocy i Prima Aprilis. W ramach akcji postawili w supermarkecie opakowania na jajka, które zamiast zwykłych jajek – zastąpiono masłem orzechowym – Reese’s Peanut Butter Crème Eggs.

reese

Zdjęcie znalezione w Internecie

Efekt? Zdaniem Erica Bowersa – brand managera Reese’s – był bezcenny: “Whether they were happy, surprised, amused, or confused, the reactions from customers were priceless”.

Osiągnąć pozytywny odbiór można również dzięki jeszcze prostszym rozwiązaniom.

heineken

Heineken, zdjęcie znalezione w Internecie

subaru

Subaru, zdjęcie znalezione w Internecie

Jak już pisaliśmy – maj również obfituje w święta, ale nie martwcie się! W przyszłym miesiącu przedstawimy Wam nie tylko świąteczne kampanie reklamowe. Jedno jest pewne. Będzie inspirująco!